Piłkarze Wisły wrócili do ośrodka w Myślenicach. Gdy ich nie było, klub zadbał o boisko i strefę odnowy

Wisła wykorzystała trzytygodniowy obóz piłkarzy w Turcji, by zaoszczędzić na rachunkach za ogrzewanie. W czasie pobytu drużyny w Antalyi udało się także zadbać o boisko i przeprowadzi prace w budynku ośrodka treningowego.

Po powrocie z Turcji w sobotę rano, piłkarze Wisły dostali od trenera trzy dni wolnego. Mieli nieco odpocząć po ciężkich treningach zaserwowanych przez sztab i poświęcić trochę czasu najbliższym, z którymi nie widzieli się przez trzy tygodnie. Od wtorku, kiedy trenowali dwa razy, wrócili do regularnej pracy. Klub wysłał zespół na tak długi obóz, by rachunek za gaz, wykorzystywany głównie do podgrzewania murawy jednego z boisk, nie zwalił jego pracowników z nóg. Podróże i pobyt za granicą kosztowały co prawda 450 tysięcy złotych, ale za wszystko zapłacili kibice – członkowie Socios Wisła Kraków.