Pilnie strzeżone zbiory udostępnione światu

Imponująca kolekcja 12 tysięcy książek, spośród których najstarsze datowane są na początki XVI wieku, leży w Zakonie Karmelitów. Stare tytuły gromadzą wiedzę z zakresu geografii, historii i medycyny. – Cudze chwalicie, swego nie znacie – mówi karmelita Stanisław Wysocki. – Nadszedł czas, aby nasze pilnie strzeżone zbiory ujrzały światło dzienne. Posiadamy rzeczy unikalne, prawdziwe perełki o wielkiej wartości. Zamierzamy pokazać zbiór każdemu, kto wykaże zainteresowanie. Sala Karmelitów to nie jest odpowiednie miejsce dla starych ksiąg. Liczę na większe zainteresowanie – podaje ojciec Wysocki.

Publikacja starodruków to wynik spotkania archiwisty klasztoru Szymona Sułeckiego z dr Magdaleną Koźluk z Uniwersytetu Łódzkiego, która specjalizuje się w historii medycyny, a konkretniej w pierwszych nowożytnych wydaniach literatury z tego zakresu. Zbiór w magazynach zakonu stanowi doskonały przedmiot badań. – Każdy tytuł jest istotny i każdy wymaga ogromnej uwagi. Ich analiza może zająć nawet lata – informuje Magdalena Koźluk.

Ogrom pracy

Kolekcja, choć została opublikowana dopiero teraz, nie jest dla badaczy zupełną tajemnicą. Od kilkunastu lat pracuje nad nią przyklasztorny archiwista Szymon Sułecki. Znane są niektóre dzieła. – W kolekcji znajdują się wybitne dzieła dawnych naukowców, na przykład Antona Schnebergera, medyka z Bazylei, którego twórczość wypełnia regały. – Około 200 ksiąg to dzieła medyczne – podaje Sułecki. Jak mówią badacze, to marginalia (notatki spisane na marginesach ksiąg – przyp. red.) stanowią największą wartość zbioru – podkreśla Koźluk. Przed naukowcami stoi zadanie ich rozszyfrowania. – Rzadko bywa, by marginalia były spisane przez jedną osobę. Zazwyczaj autorów jest więcej. Co ważne, możemy wyśledzić, kim oni byli – mówi naukowiec.

Nad kolekcją pracuje międzynarodowy zespół skupiający francuskich specjalistów z historii książek medycznych. – Ponieważ książek jest tak wiele, każdą z nich należałoby zabrać, obejrzeć. Kolekcja klasztorna jest jednym z miejsc, gdzie zbiory są całkowicie do odkrycia – deklaruje badaczka.  – Magazyny są gotowe na wizyty specjalistów. Każdy tytuł należy wyciągnąć fizycznie, zbadać stan ogólny; zaczynając od okładek książek, czy były wymieniane, bowiem niektóre wyrywano i wkładano na ich miejsce inne. To bardzo specjalistyczne i złożone badania. Wspomniane już marginalia mogą powiedzieć nam, kto był właścicielem tytułu oraz w którym roku go przejął. Książki odkrywają punkt widzenia autora na ówczesny świat medyczny – mówi Koźlak.

Zbiór zagrożony

Zakon karmelitów jako priorytet ustanowił renowację kolekcji. – Nasz zakon nie jest liczny, najtańsza renowacja to koszt rzędu 3 tysięcy złotych. Stać nas na odnowienie 2-3 tytułów w ciągu roku. To nasz archiwista decyduje, które księgi wybrać. I choć zdajemy sobie sprawę z powagi zbioru, bez pomocy z zewnątrz nie będziemy w stanie odratować go całego – informuje ojciec Wysocki. Zakonnik wielokrotnie szukał mecenasa, który podjąłby się opieki nad zbiorem. – Pukaliśmy wszędzie, wszyscy obiecują, zapewniają, bo jednak kolekcja robi wrażenie, ale niestety na obietnicach się kończy – wspomina zakonnik.