PiS chce zmian w ustawie o zgromadzeniach publicznych
Część posłów PiS chce nowelizacji ustawy o zgromadzeniach. Po zmianach w prawie miałyby się pojawić zgromadzenia cykliczne, na które zgodę będzie wydawał wojewoda. Obecne prawo zdaniem magistratu jest wystarczające, ale sprawia jeden problem związany z interpretacją.
Zgromadzenie cykliczne jest organizowane przez „tego samego organizatora w tym samym miejscu lub na tej samej trasie co najmniej cztery razy w roku według opracowanego terminarza lub co najmniej raz w roku w dniach świąt państwowych i narodowych. Tego rodzaju wydarzenia odbywały się w ciągu ostatnich trzech lat, chociażby nie w formie zgromadzeń. Miały na celu w szczególności uczczenie doniosłych i istotnych dla historii Rzeczypospolitej Polskiej wydarzeń”.
Po wprowadzeniu zmian, pierwszeństwo miałby właśnie organizator cyklicznych zgromadzeń. Dodatkowo byłby on chroniony w taki sposób, że zgromadzenia spontaniczne nie mogą go zakłócać, a jeśli do tego dojdzie, policja ma prawo do ich rozwiązania.
W tym roku najwięcej
Nie można porównywać Krakowa z Warszawą, ale jesteśmy coraz bliżej stołecznego miasta, jeśli chodzi o liczbę zgromadzeń publicznych (pod względem ich liczebności jesteśmy jeszcze daleko w tyle). W stolicy co roku organizowanych jest blisko 800 imprez masowych i kilkaset zgromadzeń publicznych. W Krakowie co roku wzrasta liczba zgłoszonych zgromadzeń: w 2014 było ich 407, w 2015 o 45 więcej. Do 15 listopada tego roku wpłynęły już 563 zgłoszenia.
W ciągu ostatniego roku urząd miasta tylko cztery razy odmówił przyjęcia zgłoszeń. Było to związane z przyczynami formalnymi. Zgromadzenia te miały się odbyć w formie przejazdu rowerami. Wiadomo już, że tego typu argumentacja nie zostanie powtórzona. – Wobec wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uznał, że ustawowa fraza traktująca o „trasie przejścia” oznacza również „trasę przejazdu”, przyjmowane są zgłoszenia zgromadzeń odbywających się w formie przejazdu środkami transportu – mówi Jan Machowski z biura prasowego urzędu miasta.
W naszym mieście za cykliczne zgromadzenia lub chociaż takie, które odbywają się regularnie, można uznać np. pochód z okazji odzyskania niepodległości, 3 Maja, miesięcznice katastrofy w Smoleńsku, Manifę, Marsz w obronie rodziny, a w przeszłości Rowerowe Masy Krytyczne.
Są problemy?
Zapytaliśmy magistrat, czy obecne zapisy stwarzają jakiekolwiek niejasności i problemy, gdy uczestnicy protestu czy demonstracji łamią prawo. – Zapisy ustawy o okolicznościach ewentualnego rozwiązania zgromadzenia przez przedstawiciela gminy są dość jasne i klarowne, nie ma problemu z ich interpretacją i stosowaniem – stwierdza Machowski.