PiS: Niech J. Majchrowski nie powołuje Jana Tajstera [VIDEO]
Radni Prawa i Sprawiedliwości apelują do prezydenta Jacka Majchrowskiego, aby nie powoływał Jana Tajstera na stanowisko dyrektora ZIKiT. Samorządowcy zarzucają gospodarzowi Krakowa, że „prowadzi podejrzaną politykę kadrową”. Magistrat nie komentuje zarzutów.
Sprawa kandydowania na szefa Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu dalej budzi kontrowersje. We wtorek na specjalnie zwołanej konferencji prasowej do kandydatury Jana Tajstera odnieśli się przedstawiciele największego klubu w Radzie Miasta Krakowa.
12 zarzutów
– Ilość zarzutów prokuratorskich powinna automatycznie dyskwalifikować Jana T. z zajmowania tak ważnego stanowiska. Jeśli Jan T. zostanie szefem ZIKiT, to będzie kompromitacja dla miasta, że nie potrafi tego typu osób eliminować na wstępie, np. z przyczyn formalnych – mówi Włodzimierz Pietrus, przewodniczący Klubu Prawa i Sprawiedliwości w radzie miasta.
Przypomnijmy, że na Janie Tajsterze, byłym dyrektorze ZDiT, ciąży 12 prokuratorskich zarzutów. Śledczy oskarżają go m. in. o przyjęcie łapówki od firmy Budostal-5 czy ojca obecnej wiceprezydent Krakowa Katarzyny Cięciak, przekroczenie uprawnień, zlecenie remontu siedziby ZDiT bez organizacji przetargu, przywłaszczenie laptopa, korupcję w postaci pobytu w luksusowym hotelu, czy nieprawidłowości przy budowie ul. Nowosodowej w Krakowie (wspólnie z wiceprezydentem Krakowa Tadeuszem Trzmielem zasiada na ławie oskarżonych).
Brak wykształcenia?
Politycy PiS podnoszą też kwestię niezgodności wymagań konkursowych z zapisami uchwały rady miasta. Jeśli prezydent Jacek Majchrowski powołałby Jana Tajstera na stanowisko dyrektora ZIKiT, to mógłby dopuścić się złamania aktu prawa miejscowego. W uchwale rady miasta z 2008 roku znalazł się zapis, że „dyrektorem ZIKiT może być osoba posiadająca wykształcenie wyższe odpowiedniej specjalności umożliwiającej wykonywanie zadań na tym stanowisku”.
Urząd Miasta Krakowa nie chce komentować sprawy kandydowania Jana Tajstera. Do sprawy od ponad półtora tygodnia nie odniósł się publicznie Jacek Majchrowski.