PKP: To największy dworzec w Polsce! [Rozmowa]
Po co PKP budowało podziemny dworzec? Z jakiego powodu kolejarze spóźnili się prawie dwa lata z oddaniem obiektu do użytku? Co stanie się z zabytkowym dworcem? – na te oraz inne pytania, w rozmowie z Patrykiem Salamonem, odpowiada Jarosław Bator, dyrektor zarządzający ds. nieruchomości PKP S.A.
Patryk Salamon: Dlaczego PKP zdecydowała, że w Krakowie potrzeba nowego dworca?
Jarosław Bator, dyrektor zarządzający ds. nieruchomości PKP S.A.: Plan wybudowania nowego dworca powstał już w latach 70 ubiegłego wieku i to zgodnie z jego założeniami zostały ulokowane perony. Z naszych analiz wynika, iż budowa podziemnego dworca jest dość logicznym krokiem. Ważne, żeby pasażer, który jest na dworcu, miał możliwość szybkiego przedostania się z hali poczekalni na perony. Dlatego dworce, które są budowane pod peronami, to najlepsze inwestycje na kolejach. Wykorzystaliśmy skorupę budynku, która się znajdowała do torami. Wybudowaliśmy kilka udogodnień i przeprowadziliśmy prace wykończeniowe. Decyzja została podjęta, aby podróżni przyjeżdzający do Krakowa nie musieli pokonywać długiego dystansu pomiędzy poczekalniami a peronami, z których odjeżdżają pociągi. Połączenie dworca PKP z autobusowym to naturalna decyzja.
Jest w Polsce większy podziemny dworzec, niż ten w Krakowie?
W Polsce na pewno nie ma większego dworca! Warszawa-Centralna jest co prawda większa, ale tam do powierzchni wlicza się również perony.
Dworzec miał być otwarty w czerwcu 2012 roku. Skąd tak duże opóźnienia?
Napotkaliśmy problem, jaki pojawia się na każdych większych budowach, czyli upadłość wykonawcy. Firma Budus, czyli nasz pierwszy wykonawca, zobowiązała się do zrobienia prac w pewnych terminach. W upadającej firmie zaczęły powstawać duże opóźnienia, co spowodowało, że PKP jako inwestor zaczęło nakładać na nią sankcje i Budus ogłosił upadłość.
Ale zapomnieli Państwo o ogłoszeniu przetargu na przebudowę tunelu Antresola.
Nie. To było zaplanowane i prace miały iść równolegle. Ukończylibyśmy inwestycje w zeszłym roku bez większych problemów. Jednak w momencie, kiedy okazało się, że Budus upada, podjęta została decyzja, że wszystkie prace będą wykonane w ramach jednego kontraktu.
Według Pana zapowiedzi dworzec zostanie otwarty dla podróżnych już 15 lutego. Co się jeszcze może wydarzyć, by ta data została przesunięta?
Z naszego punktu widzenia już nic. Mam nadzieję, że wszystkie przygotowania, które poczyniliśmy w celu prawidłowego przeprowadzenia odbiorów, przyniosą sukces. Ten obiekt musi być odebrany. Przeprowadzaliśmy już testy i wszystkie ewentualne usterki systemów kluczowych z punktu widzenia bezpieczeństwa przeszły kontrolę. Teraz czekamy na weryfikację zabezpieczeń przez straż pożarną oraz sanepid. W tym momencie nie ma żadnych innych przeszkód.
Nowy budynek dworca będzie zarabiał na siebie? Czy to obiekt deficytowy, do którego PKP będzie musiało dokładać?
Ten dworzec na pewno będzie zarabiał na siebie. Na pewno nie będzie deficytowy, bez dwóch zdań. Poza tym, że dochody pozwolą utrzymać Kraków Główny, to również z pozyskanych pieniędzy będziemy utrzymywać całą sieć dworców w Polsce, bo musi Pan wiedzieć, że PKP jako spółka nie otrzymuje żadnej dotacji na utrzymanie obiektów. Jest to więc niezwykle ciężka działalność, szczególnie w tych mniejszych miejscowościach, gdzie dworce nie są tak atrakcyjne dla najemców jak krakowski budynek.
Jaki jest poziom komercjalizacji powierzchni handlowych? Które firmy znajdą swoje miejsce na dworcu PKP?
90 procent komercjalizacji jest zapewnione. Wśród najemców znalazły się takie firmy jak m. in. Biedronka czy drogeria. Swoje stoiska ulokują na nowym dworcu również wszystkie możliwe sieci kawiarniane. Pewnie za chwilę podpiszemy jeszcze jedną umowę na wynajem lokalu, ale w tym przypadku, ze względu na dużą wartość kontraktu, musimy uzyskać zgodę ministerstwa.
Ponad trzy tysiące metrów kwadratowych powierzchni komercyjnej to dość duży obiekt. PKP będzie konkurować z Galerią Krakowską na marki, np. modowe?
To mijałoby się z celem. Ten obiekt ma przede wszystkim służyć podróżnym, żeby kupili to, co potrzebują podczas wsiadania lub wysiadania z pociągu. Tak dobieramy ofertę handlową, aby sprostać temu zadaniu.
Co stanie się ze starym budynkiem dworca?
Stary budynek nie będzie sprzedany, tylko wynajmowany. Rozważamy dwie opcje, z których będziemy wybierać. Jedna to organizacja kina wielosalowego, druga obejmuje stworzenie powierzchni biurowo-usługowych. Opcją preferowaną przez PKP jest kino.
Z kim prowadzą Państwo rozmowy na temat utworzenia kina?
Nie chcę podawać jeszcze takich informacji. Nie mam zgody, aby mówić o konkretach, ponieważ ostatecznie nie zdecydowano, który podmiot wynajmie powierzchnię. Mogę Panu zdradzić, że dwie sieci kinowe były zainteresowane otworzeniem multipleksu. Zaawansowane rozmowy trwają tylko z jedną z nich.
fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl