Place handlowe potrzebują ożywienia

Krakowskie place targowe przeżywają ostatnimi czasy renesans. Mit, że odwiedzają je tylko i wyłącznie starsze osoby, został obalony. Jednak by zwiększyć ich konkurencyjność na rynku potrzebna jest spójna strategia. W projekt zaangażowane jest 9 miast z 5 krajów UE.

Z pomocą przychodzi Unia Europejska, która już od 2012 roku inwestuje w place handlowe w środkowej części Europy. W ramach projektu finansowane są działania promujące nasze miasto pod kątem tradycji kupieckich oraz możliwości nabywania wyrobów i produktów lokalnych w miejscach targowych. Stworzona zostanie także koncepcja zarządzania miejskimi placami.

I tak przez 2 lata były prowadzone był u nas badania. – Stworzono opracowanie dotyczące postaw konsumenckich: kim są, co kupują, co im się podoba, czego szukają na placach – mówi Aleksander Miszalski, przewodniczący komisji turystyki w radzie miasta.

Projekt zakłada również wspólną promocję placów poprzez różnego rodzaju wydawnictwa zachwalające tradycyjne miejsce, gdzie można zdobyć świeżą żywność. – Targi to też elementy krajobrazu miejskiego, który warto promować – dodaje Miszalski.

Potrzeba 50 tysięcy złotych

Aby móc kontynuować współpracę, trzeba wpłacić 50 tysięcy złotych na aplikację. Te pieniądze zostały już zabezpieczone w budżecie miejskim na 2015 rok. Ile środków zostanie przeznaczonych na sam Kraków? Na razie nie ma żadnych dostępnych danych. W poprzedniej edycji UE przeznaczyła na ten cel blisko 1,2 mln euro, ale trzeba zaznaczyć, że to dotyczyło wszystkich miast, biorących w niej udział. Środki te raczej nie zostaną wydane na rewitalizacje, tylko znów na działania promocyjne.

Projekty Wspólnoty zazwyczaj są obłożone obostrzeniami. Stąd pytanie, czy na placach będzie musiał pojawić się asortyment z najwyższej eko-półki? – Nie ma takich zapisów i nie udałoby się nam tego na razie spełnić – uspakaja radny.

Pojawiają się również obawy, czy taka promocja nie będzie ukierunkowana na turystę i czy właśnie pod niego targi będą zmieniane. – Uważam, że jeśli coś jest fajne, zdrowe i ekologiczne, to będzie podobać się zarówno turystom, jak i mieszkańcom.