Płonący wrak i wyciek amoniaku. Tak wyglądały ćwiczenia w tunelu ekspresówki [ZDJĘCIA]
Kilka ciężarówek i samochód osobowy zderzyły się w tunelu pod Luboniem Małym. W wyniku wypadku wybuchł pożar, a z jednego z pojazdów zaczął wyciekać amoniak. Ruch został całkowicie zablokowany. Na szczęście to nie prawdziwa tragedia, ale realistyczny scenariusz ćwiczeń służb ratunkowych, które odbyły się w tunelu w czwartek rano.
Akcja rozpoczęła się około godziny 9. Kierowca cysterny, jadący w stronę Krakowa, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w tył ciężarówki poruszającej się tym samym pasem. Wskutek zderzenia przyczepa przewróciła się na lewy pas, blokując przejazd.
Tuż za nią znajdował się samochód osobowy. Jego kierowca nie zdążył zahamować i wjechał w przewróconą naczepę. Auto stanęło w płomieniach. Uwięzione w środku dwie osoby doznały poważnych obrażeń – złamań i poparzeń. Wkrótce do zderzenia dołączyła kolejna ciężarówka, która przewoziła betonowe elementy i pojemnik z amoniakiem. Uszkodzony zbiornik zaczął przeciekać.
Niebezpieczna substancja i pożar znacząco utrudniły działania ratowników. Ostatnią poszkodowaną osobą był kierowca, który zdążył się zatrzymać i próbował ugasić pożar podręczną gaśnicą. Został lekko poparzony.
Obowiązek raz w roku
W ćwiczeniach wzięły udział jednostki straży pożarnej i policji z całej południowej Małopolski, pogotowie ratunkowe, przedstawiciele Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego oraz pracownicy Centrum Zarządzania Tunelem. Ich zadaniem było m.in. uruchomienie procedur alarmowych, kierowanie ruchem informacyjnym i obsługa systemów bezpieczeństwa.
Ćwiczenia zostały zorganizowane zgodnie z unijnymi i krajowymi przepisami. Taki sprawdzian odbywa się raz w roku i pozwala przećwiczyć współpracę służb w warunkach maksymalnego zagrożenia.