Płyty na skrzyżowanie przy Plantach gotowe. Ale powtórki z Warszawy nie będzie
Auta w jednym kierunku
Przebudowa skrzyżowania przy Collegium Novum trwa już od kilku miesięcy. Prace na Piłsudskiego rozpoczęły się na początku sierpnia, a od końca września utrudnienia objęły także ul. Straszewskiego, co oznacza zamknięcie skrzyżowania i brak przejazdu dla tramwajów.
Kiedy tramwaje wrócą, pojadą już po zupełnie innym torowisku niż przed rozpoczęciem prac. Po pierwsze, tory na przebudowywanym odcinku zostaną poprowadzone bliżej Plant, podobnie jak na ul. Podwale, Dunajewskiego i Basztowej. Obok poprowadzony będzie pas ruchu dla rowerzystów, a samochody będą mogły się poruszać tylko w stronę filharmonii. Inny układ torów ułatwi przejazd tramwajów przez skrzyżowanie.
Płyta przetrwa długo
Rewolucja się jednak na tym nie skończy i obejmie też technologię wykonania torowiska. Cały węzeł rozjazdów zostanie wybudowany z prefabrykowanych płyt, produkowanych w Krakowie przez Contrack, spółkę w ramach Grupy KZN Bieżanów.
To tylko częściowo informacja stricte branżowa, nieistotna dla zwykłego mieszkańca. Pomijając to, że płyty zmienią wygląd skrzyżowania, różnica będzie dotyczyć przyszłego funkcjonowania.
Firma tłumaczy, że trwałość płyt przewidywana jest na okres 40 lat, a technologia pozwala w stosunkowo łatwy sposób wycinać zużyte elementy torowiska bez naruszania całej konstrukcji. Efekt jest taki, że poza bieżącą wymianą szyn to miejsce przez długi czas obejdzie się bez gruntownego remontu wymagającego wprowadzania utrudnień dla pasażerów.
Pierwszy raz w tej skali
Prefabrykowane płyty pojawiają się w Krakowie coraz częściej. Ostatnio – podczas prac w zajezdni MPK na ul. Brożka, choć akurat tam zamówione zostały elementy innego producenta. Technologia Contrack została w Krakowie wykorzystana do tej pory dwa razy: na przejeździe na ul. Telimeny oraz na al. Solidarności, na rozjeździe w rejonie Kombinatu.
Teraz po raz pierwszy płyty z Bieżanowa zostaną wykorzystane w Krakowie w aż tak dużej skali. – Wszystkie płyty są już gotowe i czekają na zabudowę przez wykonawcę – mówił podczas środowej prezentacji Grzegorz Leszczyński, Wiceprezes Zarządu Grupy KZN Bieżanów.
Płyt będzie łącznie 52 – a więc o 12 mniej niż pierwotnie zakładał Zarząd Dróg Miasta Krakowa ogłaszając przetarg na przeprowadzenie prac.
Inaczej niż w Warszawie
Płyty w technologii Contrack były już wykorzystywane m.in. w Bytomiu, Poznaniu, Rudzie Śląskiej czy Mysłowicach. Latem uwagę mediów nie tylko z Warszawy przyciągała przebudowa placu Zawiszy, gdzie na ruchliwym węźle ułożono łącznie 121 wyprodukowanych w Krakowie płyt, radykalnie skracając dzięki temu czas utrudnień w ruchu.
Jak jednak tłumaczyła Dorota Błaszkiewicz-Juszczęć z Grupy KZN, przypadek warszawskiego placu Zawiszy pod wieloma względami różnił się od przypadku krakowskiego skrzyżowania. Po pierwsze, tam można było wykorzystać dotychczasową podbudowę, co znacznie skracało czas prac. W Krakowie całe skrzyżowanie jest gruntownie przebudowywane, wraz ze wszystkimi warstwami i podziemnymi instalacjami.
Po drugie, w Warszawie zapewniony był stosunkowo łatwy dostęp do placu budowy, dzięki czemu można było wykorzystywać bardzo duże płyty torowe. – Na węźle UJ jest ciasno, są duże ograniczenia. Musieliśmy wraz z wykonawcą dobrać maksymalne wymiary tej płyty – opisywała przedstawicielka KZN.
Płyty będą dostarczane na skrzyżowanie samochodami, w godzinach nocnych, maksymalnie po dwie równocześnie. Dostęp możliwy jest tylko od strony ul. Piłsudskiego. To właśnie na ul. Piłsudskiego zamontowana będzie największa z płyt, ważąca 21,8 tony. Pozostałe będą mniejsze – ich średnia powierzchnia to 12,7 mkw.
Zgodnie z harmonogramem, ale to jeszcze potrwa
Krakowianie nie mogą liczyć na to, że prace pójdą tak szybko jak w Warszawie. Utrudnienia dla pasażerów należy jeszcze niestety liczyć w miesiącach.
Zarząd Dróg Miasta Krakowa deklaruje, że inwestycja jest realizowana zgodnie z harmonogramem. Nie jest jednak tak, że obyło się bez problematycznych niespodzianek.
– W trakcie robót ziemnych odkryty został istniejący gazociąg, którego lokalizacja koliduje z zaprojektowanym układem drogowo-torowym. Wynikła z tego konieczność przebudowy sieci gazowej oraz komory kanalizacyjnej na skrzyżowaniu – opisuje Krzysztof Wojdowski, rzecznik prasowy miejskiej jednostki.
Wykonawca czeka teraz na warunki techniczne od właściciela sieci i potrzebne dokumenty – kiedy je dostanie, będzie można określić, czy i w jakim stopniu sprawa będzie miała wpływ na termin zakończenia inwestycji.
Zgodnie z harmonogramem, montaż płyt rozjazdowych planowany jest na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku. Na ul. Straszewskiego płyty zobaczymy wcześniej. – Montaż płyt torowiska od strony ul. Smoleńsk rozpocznie się już w grudniu – zapowiada Krzysztof Wojdowski.
Tramwaje pomiędzy Teatrem Bagatela a Filharmonią przejadą dopiero za ponad cztery miesiące. – Zgodnie z harmonogramem ruch tramwajowy na I obwodnicy powinien być przywrócony 30 marca 2026 roku. Wraz z wykonawcą robimy wszystko, żeby ten termin został dotrzymany, niemniej ze względu na konieczność przebudowy sieci gazowej może on ulec zmianie – zastrzega Krzysztof Wojdowski. – Zakończenie całości robót planowane jest na koniec maja 2026 roku.
Następne skrzyżowanie przy Bagateli
W kolejce czeka na przebudowę sąsiedni węzeł, pod Teatrem Bagatela, wraz z fragmentem ul. Karmelickiej. ZDMK jest na etapie wyboru wykonawcy. Rozpoczęcie prac nastąpi dopiero po zakończeniu prac na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego i Straszewskiego.