Po przebojach w końcu trafił do Cracovii

Jednym z ciekawszych ruchów Cracovii było sprowadzenie Mateusza Szczepaniaka. 25-letniemu napastnikowi 30 czerwca kończył się kontrakt z Podbeskidziem Bielsko-Biała, gdzie był wypożyczony z Miedzi Legnica. Jak się okazało, stało się to przedmiotem sporu. Dopiero w piątek zawodnik pojawił się po raz pierwszy na treningu nowej drużyny.

Przy sprowadzeniu do Pasów Szczepaniaka nie obyło się bez komplikacji. Zawodnik kontrakt z krakowskim klubem podpisał 20 maja. Pierwszy raz z drużyną trenował dopiero w piątek 1 lipca, kiedy to zaczął obowiązywać jego kontrakt z nowym zespołem. Do tego czasu piłkarz musiał pojawiać się na zajęciach zdegradowanego do I ligi Podbeskidzia.

– Jestem bardzo zadowolony, że w końcu, bo po przebojach, zacząłem treningi w Cracovii i mogę przygotowywać się do nowego sezonu. Szkoda tylko, że nie mogłem wystąpić w pierwszym meczu eliminacji Ligi Europy i nie będę mógł zagrać również w rewanżu. Mam nadzieję, że zespołowi uda się przejść pierwszą rundę – mówił w klubowych mediach Szczepaniak.

O co to całe zamieszanie?

Działacze Podbeskidzia twierdzą, że wedle umowy zawartej z Miedzią Legnica klub spod Klimczoka miał czas do 30 czerwca na podjęcie decyzji w sprawie ewentualnego wykupu zawodnika. Klub z Bielska-Białej domagał się pieniędzy od Cracovii, która wcześniej przeprowadziła transfer definitywny Szczepaniaka. Sam zawodnik zaproponował zrzeczenie się czerwcowej pensji i Górale zaoszczędziliby 20 tysięcy złotych. Klub uznał, że to za mało, przez co Szczepaniak musiał do 30 czerwca trenować z Podbeskidziem.

– Przyjechałem do klubu w piątek, akurat wtedy, gdy drużyna wróciła z meczu w Macedonii. Wszyscy byli w nie najlepszych humorach, ale nie dziwię się im. W kolejnych dniach będzie na pewno coraz lepiej, będę się próbował aklimatyzować w zespole – dzielił się wrażeniami z pierwszych dni w Krakowie na łamach oficjalnej strony klubu.

Oczekiwanie na debiut

Szczepaniak nie wystąpi w czwartkowym, rewanżowym spotkaniu pierwszej rundy Ligi Europy przeciwko Skendiji Tetovo (na wyjeździe Pasy przegrały 0:2).  25-latek najprawdopodobniej będzie miał okazję do zadebiutowania w drużynie Pasów w meczu pierwszej kolejki ekstraklasy z Piastem Gliwice (17 lipca o godzinie 18:00 w Krakowie) lub w drugiej rundzie LE. Jeżeli krakowski klub  awansuje, to piłkarz zostanie dopisany do listy zgłoszonych zawodników.

Autor: Bartłomiej Wrzesiński