Po Sylwestrze: 5 porodów, reanimacja noworodka, 20 tys. osób na Rynku
Ponad 320 razy Centralna Dyspozytornia Krakowskiego Pogotowia Ratunkowego dysponowała ambulanse w sylwestrową noc. – Najwięcej problemów, jak co roku, związanych było z nadużyciem alkoholu – mówi Joanna Sieradzka z KPR-u.
Ratownicy mieli najwięcej pracy po godzinie 2 w nocy. – Około połowa wyjazdów – 164 dotyczyła Krakowa i okolic. Największym problemem było nadużywanie alkoholu i związane z tym urazy i zranienia. Dość dużo mieliśmy też wezwań do osób pijanych leżących na ulicy oraz do bójek i awantur. Nieco mniej niż w latach ubiegłych odnotowaliśmy zranień spowodowanych petardami, głównie były to poparzenia twarzy i oczu – wylicza Sieradzka.
Mężczyzna w Wiśle, reanimacja dziecka
W okolicy bulwaru Czerwińskiego prowadzona była akcja ratunkowa mężczyzny, który wpadł do Wisły. Do szpitala został przewieziony w dobrym stanie.
– Pięć razy zespoły ratownictwa medycznego były wzywane do porodów. Pacjentki udało się przewieźć do szpitali przed rozwiązaniem, poza jednym przypadkiem. W Krakowie dostaliśmy wezwanie już po porodzie w domu. Dwa zespoły KPR przez ponad 1,5 godziny prowadziły akcję reanimacyjną noworodka, który w ciężkim stanie przewieziony został do szpitala – informuje rzeczniczka KPR.
20 tys. na Rynku Głównym
Również małopolska policja podsumowała tę wyjątkową noc. – Prawie 200 policjantów czuwało nad bezpieczeństwem i porządkiem wzmacniając służby porządkowe organizatora. Nie odnotowaliśmy poważniejszych zdarzeń związanych z imprezą, na której bawiło się 20 tys. osób – twierdzi Katarzyna Padło z biura prasowego KWP w Krakowie.
Funkcjonariusze wystawili 19 mandatów za wykroczenia porządkowe. – Były także wezwania do awantur domowych, kiedy dochodziło do nieporozumień towarzysko-rodzinnych – dodaje Padło.
Oprócz tego doszło do siedmiu wypadków drogowych, w których ucierpiało sześć osób, a jedna – 79-kobieta potrącona przez samochód – zmarła.