Pobili i okradli, później szukali się na komisariacie [VIDEO]
Spacer przed oknami komisariatu, to nie najlepszy pomysł w sytuacji, kiedy jest się poszukiwanym listem gończym i przed chwilą się kogoś okradło i…pobiło.
Do zdarzenia doszło w środę, przed godziną 20. Dyżurny policji, przez okno komisariatu przy ulicy Lubicz, zauważył poszukiwanego listem gończym mężczyznę. Okazało się, że czterdziestoośmiolatek faktycznie ukrywał się przed organami ścigania w celu uniknięcia odbycia kary pozbawienia wolności. Po kilku minutach od jego zatrzymania w „Białym Domku” pojawił się kolega mężczyzny - dwudziestosiedmiolatek zmartwiony długą nieobecnością swojego kompana.
W incydencie tym nie byłoby nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że tuż przed zatrzymaniem, mężczyźni dopuścili się kradzieży i pobicia jednego z mieszkańców Krakowa. Co więcej krakowianin, który został napadnięty, o całym zajściu poinformował policjantów osobiście – na tym samym komisariacie, na którym znajdowali się już jego oprawcy…
Mężczyźni zostali przeszukani. Przy starszym sprawcy znaleziono telefon komórkowy należący do pokrzywdzonego, a w plecaku młodszego – skradzioną kartę płatniczą.
Grozi im kara do 12 lat pozbawienia wolności.