Pocałował 11-latkę – trafi do więzienia?
Prokuratura rejonowa oskarżyła 21-letniego Filipa S. o doprowadzenie 11-letniej dziewczynki do poddania się innej czynności seksualnej, a konkretnie pocałunków, wbrew woli pokrzywdzonej. Biegli orzekli, że 21-latek w znacznym stopniu miał ograniczone zdolność rozpoznawania czynu.
Do zdarzenia doszło 15 października 2013 roku, kiedy to 11-latka wracała ze szkoły autobusem. W środku transportu Filip S. zauważył pokrzywdzoną, wysiadł na tym samym przystanku, na którym wysiadła dziewczynka oraz udał się za nią. Po chwili „śledzenia” dziewczynki, Filip S. zrównał się z nią i zaczął rozmowę, pytając m.in. o jej imię i miejsce zamieszkania. – Pokrzywdzona nie wskazała mu adresu twierdząc, że rodzice zabraniają jej o tym mówić. W tym momencie oskarżony chwycił ją dłońmi za głowę, zaczął ją głaskać, a następnie pocałował ją w policzek oraz usta. Zaskoczona jego zachowaniem odepchnęła napastnika i zaczęła krzyczeć, wzywając pomocy. Filip S. zaczął uciekać w kierunku, z którego wcześniej przyszli – relacjonuje przebieg wydarzeń rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Uciekającego mężczyznę na parkingu nieopodal zatrzymali dwaj świadkowie zdarzenia.
Filip S. został przesłuchany, jednak nie przyznał się do zarzuconego mu przestępstwa. Wyjaśnił, że nie zbliżał się do pokrzywdzonej, a już na pewno jej nie całował, tylko zapytał o godzinę oraz czy zna pewnego człowieka. – Zaprzeczył aby dotykał pokrzywdzoną. Jedynie zanim zapytał ją o godzinę chwycił jej rękę. Z niewyjaśnionych powodów, gdy zadawał jej pytania, dziewczynka zaczęła krzyczeć „ratunku”. Potwierdził, że głaskał pokrzywdzoną po włosach. Zaprzeczył aby głaskał ją po policzku. W pewnej chwili z włosów pokrzywdzonej spadła „frotka” i on chciał jej tę „frotkę” oddać. – twierdzi Bogusława Marcinkowska.
Filip S. w toku śledztwa został poddany badaniu. Zdaniem biegłych, w chwili popełnienia zarzucanego mu przestępstwa miał on w znacznym stopniu ograniczoną zdolność rozumienia znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem.
W toku prowadzonego postępowania prokurator zastosował względem Filipa S. środki zapobiegawcze w postaci: poręczenia majątkowego w kwocie 2000 zł, poręczenie osoby godnej zaufania, dozoru Policji, zakazano mu samodzielnego opuszczania miejsca zamieszkania z wyjątkiem pobytu poza miejscem zamieszkania w obecności matki oraz babki macierzystej, zakazano mu kontaktowania się w jakiejkolwiek formie i zbliżania na odległość mniejszą niż 3 metry w stosunku do małoletnich poniżej 18 roku życia. Filip S. nie był dotychczas karany. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 12.