„Poczuliśmy się jak wandale i złodzieje” – radna z Nowej Huty pisze list otwarty do Jacka Majchrowskiego

Radna Dzielnicy XVIII – Nowa Huta Katarzyna Kapelak-Legut, napisała list otwarty do prezydenta Jacka Majchrowskiego. Radna skarży się w nim na decyzję urzędników, że ci pominęli liczącą około 220 tys. osób dzielnicę w lokalizacji stacji KMK Bike i domaga się nie jednej, a pięciu takich stacji.

To niesłychane, że Pańscy urzędnicy ośmielili się pominąć nowohucką część miasta liczącą przeszło 220 tysięcy mieszkańców, stanowiącą 1/3 Krakowa. To kolejna decyzja krakowskiego Magistratu, która nas lekceważy i utwierdza w przekonaniu, że zarówno Pan, Panie Prezydencie, jak i podległym Panu urzędnikom nie zależy na pomyślności Nowej Huty – zaczyna radna dzielnicowa list.

Jak złodzieje i wandale

Pominięcie przez ZIKiT Nowej Huty w lokalizacji miejskiej wypożyczalni rowerowej oburzyło wielu mieszkańców Nowej Huty – pisze radna.  – Ponownie poczuliśmy się tak, jakbyśmy byli gorszą częścią miejskiej społeczności. Poczuliśmy się jak wandale, tudzież rowerowi złodzieje.

Kapelak-Legut zapewnia, że mieszkańcy Nowej Huty rozliczą rządzących w najbliższych wyborach, ale mimo wszystko zachęca prezydenta Krakowa do działania. – Mieszkańcy Nowej Huty ciągle wierzą i oczekują, że lokalna władza odmieni ich rzeczywistość i sprawi, że krok po kroku będzie ona lepsza, bardziej optymistyczna i nowoczesna.

„Nie wierzą w Nową Hutę”

Radna poruszyła także temat braku przemysłu turystycznego, który mógłby ożywić Nową Hutę. – Nie wierzycie w nasz lokalny sukces, albo najzwyczajniej się go obawiacie. Nie jesteście Państwo w stanie ustawić nie tylko miejskiej wypożyczalni rowerowej, ale do dzisiaj nie wykazaliście się żadnym pomysłem na stworzenie i wdrożenie propozycji, które sprawiłyby z Nowej Huty atrakcyjną przestrzeń turystyczną.

Radna Kapelak-Legut tłumaczy, iż możliwość wypożyczenia roweru miejskiego, mogłaby pomóc turystom lepie poznać Nową Hutę.  – Możliwość wypożyczenia roweru miejskiego w Nowej Hucie pomogłoby turystom lepiej ją poznać. Zarówno to, co mamy urbanistycznie i architektonicznie najcenniejszego, ale też i piękno wiejskich części Nowej Huty. Brak stacji rowerowych w Nowej Hucie likwiduje tę możliwość w zasadzie do zera.

ZIKiT odpowiada

Przedstawiciel Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu  przekonuje o tym, że nikt nie pominął tej dzielnicy. – Nie pominęliśmy Nowej Huty, która jest dla nas ważna i jeszcze, gdy działał Roweres, sygnalizowaliśmy o jej potrzebach pod tym względem – mówi Michał Pyclik z ZIKiT-u.

Jednak nie podaje konkretnej daty uruchomienia stacji rowerowych. – Na razie uruchamiamy te stację, które są. Co do Nowej Huty – ile tych stacji uruchomimy, będziemy wiedzieć więcej w wakacje – tłumaczy Pyclik.

Prezydent Jacek Majchrowski prawdopodobnie jeszcze nic o liście nie wie. – Jest późno i przez weekend nie będę niepokoić pan prezydenta – mówi Monika Chylaszek, rzecznik prasowy Jacka Majchrowskiego i dodaje, aby w tej sprawie kontaktować się w poniedziałek.

*

 

Operatorem systemu KMK Bike jest Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który z sieci wypożyczalni rowerów miejskich chce stworzyć nową gałąź Komunikacji Miejskiej w Krakowie. System z roku na rok ma się rozwijać i powiększać o nowe stacje. Przygotowywane są również nowe funkcjonalności – m.in. wypożyczenie roweru za pomocą Krakowskiej Karty Miejskiej i karty płatniczej. To pierwsza ma ruszyć już we wrześniu.

ZIKiT wypożyczalnie rowerów przejął na wiosnę tego roku, po nieudanej przygodzie z ostatnim operatorem, rzeszowską firma Roweres. Władze miasta postanowiły, że nie będą wyłaniać nowego partnera prywatnego i poprowadzą wypożyczalnie samodzielnie. Do drugiej połowy maja 2013 roku trwały testy nowego systemu. Wspólnie z krakowską firmą Astor i stowarzyszeniem Kraków Miastem Rowerów przygotowywany był od zera nowy, autorski, system wypożyczeń. Obecnie działają trzy stacje. W połowie lipca oddane do użytku zostanie kolejnych dziesięć.