Podatek od nieruchomości idzie w górę od nowego roku
Urzędnicy chcieli, aby od przyszłego roku właściciel mieszkania lub domu musiał płacić 1,16 zł za metr kwadratowy. Jeśli w części budynku prowadzona jest działalność gospodarcza to stawka z obecnych 25,74 zł miała podskoczyć o 3,04 zł.
W prezydenckiej propozycji znalazły się ulgi dla pewnych grup przedsiębiorców. I tak osoby prowadzące działalność w zakresie znikającego rzemiosła miały płacić 14,39 zł za metr kwadratowy.
Z wyliczeń urzędników wynika, że właściciel mieszkania o powierzchni 70 metrów kwadratowych z udziałem w gruncie wynoszącym 20 metrów kwadratowych będzie musiał w przyszłym roku zapłacić 82 złotych podatku (wzrost o dziewięć złotych). Natomiast przedsiębiorca prowadzący działalność w nieruchomości o powierzchni stu metrów kwadratowych na działce trzy arowej zamiast 2 883 zł będzie musiał przekazać miastu 3 226 złotych.
– Nie jest to jakaś kwota, która naruszałaby bezpieczeństwo budżetu mieszkańców Krakowa – mówił dyrektor magistrackiego wydziału podatków i opłat Andrzej Bielski. Nowe stawki mają spowodować, że do kasy miasta wpłynie o 52 mln złotych więcej. W tym roku, zgodnie z pierwotnymi planami, Kraków miał zebrać 613 mln złotych z tytułu podatku od nieruchomości.
Z takimi propozycjami nie zgodzili się radni PO. Zaproponowali, aby odrzucić pomysł prezydenta zwiększający stawkę podatku od nieruchomości o 11,8%. Ostatecznie rada przychyliła się do propozycji klubu PO, aby podwyżka wyniosła 10%.
Po głosowaniu votum separatum zgłosił klub Prawa i Sprawiedliwości.