Podejrzany o pobicie ze skutkiem śmiertelnym uciekł z kraju
Marcin W., który na ul. Teligi pobił starszego mężczyznę uciekł z kraju - informuje "Gazeta Krakowska". Prokuratura nie zastosowała ani dozoru policyjnego, ani nie zatrzymała oskarżonemu paszportu.
Wszystko działo się 1 lipca tego roku. Marian S. interweniował, gdy zobaczył jak Marcin W. kopie w drzwi klatki schodowej i wydzwania domofonem po wszystkich mieszkaniach. 69-latek wyszedł przed blok z kijem baseballowym i zaatakował 29-latka. Młodszy mężczyzna wpadł w szał i zaczął okładać starszego pięściami. Bójka zakończyła się śmiercią Mariana S.
Prokuratura potrzebowała miesiąca, żeby postawić Marcinowi W. zarzuty. Sprawę przekazano niedawno do innej jednostki, a prokuratora Wronę, który nie wystąpił o żaden środek zapobiegawczy wobec podejrzanego zastąpiła prokurator Marcinkowska. – Poszukujemy go. To chyba brzmi jednoznacznie – mówi "Gazecie Krakowskiej" prokurator. Międzynarodowy list gończy będzie można wystawić dopiero po oficjalnym potwierdzeniu informacji, że oskarżony wyjechał za granicę.
Wszystko wskazuje na to, że podejrzany opuścił kraj i przebywa na terenie Izraela, ponieważ jego żona jest obywatelką tego kraju. Co ważne, Polska nie ma podpisanej umowy ekstradycyjnej z Izraelem.