Podejrzany o wyłudzenie 4 mln zł w areszcie

Miał być projekt innowacyjny, a wyszło pospolite przestępstwo. Teraz Michał L. i inny warszawski przedsiębiorca czekają na rozwój wypadków związanych ze śledztwem. Ten pierwszy trafił do aresztu na trzy miesiące.

Jak informuje Urszula Podraza rzecznik prasowy Małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, w 2015 MARR roku postanowił powiadomić CBA o podejrzeniu popełnienia przesstępstwa. Chodził o firmę A.F.S., która zawnioskowała o wsparcie finansowe na innowacyjny projekt.

– Z analizy dokumentacji projektów wynikało, że firma ta podpisała z Polską Agencją Rozwoju Przemysłu umowę o dofinansowanie projektu „Wdrożenie innowacyjnej multimedialnej platformy 3D”. Wniosek przewidywał uzyskanie maksymalnej kwoty dofinansowania do wydatków w wysokości ponad 7,8 mln złotych. Kwota 3,9 mln złotych stanowiła zaliczkę – informuje Podraza.

MARR przeprowadził kontrolę projektu. Urzędnicy stwierdzili, że jest w nim wiele nieprawidłowości i postanowili zawiadomić odowiednie służby o swoich podejrzeniach oraz doradzić PARP rozwiązanie umowy.

Wreszcie wpadł

Janusz Hnatko, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie poinformował, że w sierpniu zatrzymany został Michał L. – pomysłodawca procederu. Miesiąc później mundurowi zatrzymali jego warszawskiego wspólnik, który usłyszał zarzut „wystawiania nierzetelnej i poświadczającej nieprawdę dokumentacji, która następnie posłużyła do rozliczenia środków uzyskanych z dofinasowania PARP”. Oprócz nich zostały zatrzymane dwie inne osoby.

– Wymienionemu oraz pozostałym współsprawcom zarzucono popełnienie przestępstwo doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem – informuje Hnatko. – Wobec trzech podejrzanych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, poręczenia majątkowego i zakazu opuszczania kraju – dodaje.