Podoliński: Czegoś nam zabrakło [Rozmowa]
Aleksander Sarota, LoveKraków.pl: Po rundzie jesiennej pierwsza ósemka ligi była jak najbardziej możliwym scenariuszem. W zimie klub dokonał kilku transferów, ale żaden z pozyskanych zawodników nie wzmocnił znacząco Pasów. Może gdyby dokonano innych wyborów, zespół zdobyłby wiosną więcej punktów?
Robert Podoliński, były trener Cracovii: Oczywiście teraz wszyscy jesteśmy mądrzy, ale nie pozyskiwaliśmy zawodników w celu osłabienia zespołu. Wiązaliśmy z nimi duże nadzieje. Może gdybyśmy pozyskali innych graczy byłoby lepiej, a może nie.
W ostatnich spotkaniach Cracovia notowała głównie porażki, ale nie powiedziałbym, że grała źle.
Porażki, o których pan mówi, to właściwie mecze z Ruchem Chorzów i Pogonią Szczecin. Wcześniej były przegrane derby oraz spotkanie z Górnikiem Łęczna. Jeśli chodzi o mecz z Górnikiem, bardzo przypominał mi ten z Pogonią, gdzie trochę nam szczęścia zabrakło.
W ostatnim meczu z Pogonią Pasy oddały 16 strzałów i znacznie dłużej utrzymywały się przy piłce. Podobnie było w meczu z Ruchem, przegranym 0-3.
Mieliśmy sporo sytuacji, a często każdy celny strzał przeciwnika kończył się bramką. Taka jest piłka.
Co jest największym problemem Cracovii? Nieskuteczność? A może brak koncentracji defensorów Pasów?
Ciężko mi ocenić teraz na gorąco. Mieliśmy problem z ustabilizowaniem formy – po dobrym meczu przychodził zwykle słabszy.
Jak to możliwe, że klub ze stabilnym budżetem, solidnymi zawodnikami (kilku z nich jest reprezentantami swoich krajów), w ostatnich sezonach walczy głównie o utrzymanie? Problemem nie są chyba trenerzy, bo zmiany na tym stanowisku nie prowadzą do znacznej poprawy gry zespołu.
Winny jest trener - nie można uciekać od odpowiedzialności. Co do tych reprezentantów, to nie jest ich wiele. Deniss Rakels dopiero jak dobrze zaczął grać w Cracovii stał się podstawowym zawodnikiem reprezentacji Łotwy, wcześniej nie grał w pierwszym składzie. Dość uważnie śledzę grę tej kadry. Mamy dwóch reprezentantów polskiej młodzieżówki – pierwszy to Bartek Kapsutka, drugi to Mateusz Wdowiak, który powoli wchodzi do kadry U-19. Wracając do Cracovii, uważam, że gdyby zespół wygrał dwa lub trzy spotkania z rzędu, grałby z większą pewnością siebie, dużo bardziej swobodnie.
Jak planuje pan spędzić najbliższe dni? Czy jest pan gotowy podjęcia się pracy w nowym klubie, gdyby pojawiła się korzystna oferta, czy raczej chce pan teraz odpocząć?
Po chwili odpoczynku, chciałbym skupić się na analizie tego, co zrobiłem w Cracovii, gdzie popełniłem błędy. Ktoś dał mi szansę i chciałbym z tego możliwie jak najwięcej wyciągnąć dla siebie.
Na koniec chciałbym zapytać, czy według pana Cracovia zdoła się utrzymać?
Szczerze mówiąc, myślę, że tak. Czegoś nam zabrakło, może w innej konfiguracji będzie lepiej.