Podpaliła dom, odcięła im drogę ucieczki. Nie trafi do więzienia
Akcja gaśnicza
Do zdarzenia doszło w ubiegłym roku. Jeden z mieszkańców Zakopanego powiadomił telefonicznie funkcjonariuszy policji, że płonie drewniany dom na osiedlu Krzeptówki.
Zostały tam skierowane służby ratownicze, w tym strażacy i policjanci.
Gdy mundurowi dotarli na miejsce, trwała już akcja gaśnicza.
W budynku byli ludzie, którym ogień odciął drogę ucieczki. Konieczna była ich ewakuacja przy pomocy drabin i wysięgników.
Już dzień po pożarze w rękach zakopiańskich kryminalnych znalazła się 36-letnia mieszkanka powiatu tatrzańskiego.
Kobieta została doprowadzona do prokuratury, gdzie usłyszała zarzuty spowodowania pożaru i usiłowania zabójstwa kilku osób poprzez odcięcie im jedynej drogi ucieczki.
Postanowienie prawomocne
Śledczy przekazali nam, że na wniosek prokuratury Sąd Okręgowy w Nowym Sączu umorzył postępowanie wobec Ines M.-K.
– Jednocześnie zastosował środek zabezpieczający w postaci umieszczenia kobiety w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym – informuje Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Kluczowe w całej sprawie były obserwacje biegłych psychiatrów.
– Wskazali, że w momencie popełniania czynu kobieta miała zniesioną zdolność do rozpoznania jego znaczenia i pokierowania swoim postępowaniem – dodaje rzeczniczka.
Co więcej, jest wysokie prawdopodobieństwo, że Ines M.-K. mogłaby w przyszłości dopuścić się podobnych czynów.
Postanowienie sądu jest prawomocne.