Podrobiła 1719 recept, musi oddać 277 tys. zł

Oskarżona Alicja K. podrobiła 1719 recept na leki refundowane i dlatego krakowski sąd skazał ją na 2 lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat i zobowiązał do wyrównania strat na kwotę 277 tys. zł. Obrońca kobiety i prokuratura chcą korekty, ich zdaniem, niesłusznego wyroku.

69-letnia kobieta ma już na koncie wyrok za podobne przestępstwo popełnione w latach 2001 - 2002. Odpowiadała wówczas za nienależne pobieranie kwot 415 tys. zł z refundacji leków. Na ławie oskarżonych zasiadała z farmaceutkami z apteki w centrum Krakowa. W 2015 r. dostała karę roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata.

Ponowne podrabianie recept

Ta kara uległa już zatarciu, ale Alicja K. nie zrezygnowała z przestępczych praktyk. Zdaniem prokuratury od marca do grudnia 2003 r. znowu dopuściła się oszustw związanych z nienależną refundacją za leki na podstawie podrobionych recept. Mimo poprzedniego wyroku teraz kobieta nie odpowiadała w warunkach recydywy.

Sprawa wyszła na jaw w 2004 r., gdy Komenda Wojewódzka Policji w Krakowie zainspirowała małopolski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia do kontroli apteki w centrum Krakowa. Tej samej, w której przed laty dochodziło do nieprawidłowości. Okazało się, że przestępcze praktyki dalej się tam odbywają. Na celowniku znalazła się ponownie Alicja K., która w tej aptece hurtowo realizowała recepty na refundowane leki. NFZ zakwestionował 1948 recept, wszystkie zbadał biegły sądowy i okazało się, że podrobiła je Alicja K. Dzięki temu wypłacono nienależną kwotę 305 tys. zł z refundacji.

Wyszło na jaw, że oskarżona wypisywała recepty na 12 lekarzy ze szpitala wojskowego przy ul. Wrocławskiej i dwóch ze szpitala kolejowego. Medycy nie mieli pojęcia o nielegalnych praktykach. Co więcej kobieta wypisywała recepty dla nieistniejących pacjentów. W znacznej mierze recepty na refundowane leki były wypisywane na inwalidów wojennych lub wojskowych i honorowych dawców krwi.

Leki na antykoncepcję dla 80-latków

W aptece farmaceuci nie zwrócili uwagi, że niektóre leki np. antykoncepcyjne były wypisane dla osób po 70 roku życia, zdarzyło się, że recepta zawierała lek od ginekologadla mężczyzny. Były przypadki leków na odchudzanie dla osób starszych lub leków o przeciwnym działaniu. W aptece nie zwrócono na to uwagi.

W trakcie procesu przed krakowskim sądem oskarżona zaprzeczała zarzutom, nie przyznawała się do winy. Ostatecznie w wyroku z grudnia ubiegłego roku Sąd Okręgowy w Krakowie przyjął, że podrobiła 1719 recept i wyrządziła szkodę rzędu 277 tys. zł. Tyle musi teraz oddać. Ponadto sąd warunkowo zawiesił kobiecie wykonanie kary z uwagi na wiek Alicji K., bo oskarżona ma teraz 69 lat, jest schorowaną i ubogą emerytką, która ma 500 zł emerytury. Sąd uwzględnił jeszcze, że do przestępstwa doszło wiele lat temu. Sąd mimo opinii biegłego zakwestionował 229 recept na sumę 58 tys. zł i o tę kwotę obniżył konieczność zwrotu nienależnej refundacji.

Obrońca kobiety chce teraz dla niej uniewinnienia, prokurator uznania, że jednak wszystkie zakwestionowane recepty zostały podrobione przez oskarżoną i by z tego tytułu naprawiła szkodę w kwocie 305 tys. zł. Teraz sprawą zajmuje się Sąd Apelacyjny w Krakowie.