Podsumowanie hokejowych MŚ w Kraków Arenie
W miniony weekend zakończyły się hokejowe mistrzostwa świata dywizji IA w Kraków Arenie. Eksperci są zgodni w podsumowaniu turnieju – ceny biletów na mecze były za drogie, a w mieście słabo promowano turniej. Mimo to oceniają go raczej pozytywnie, szczególnie ze względu na dobry występ reprezentacji Polski.
Słaba promocja mistrzostw w Krakowie
Nasi rozmówcy zgodnie twierdzą, że o wiele więcej można było zrobić, jeśli chodzi o promocję hokejowych mistrzostw świata w Krakowie. – To był największy mankament tego turnieju. Często podróżuję komunikacją miejską i jedyne co zauważyłem, to raptem kilka plakatów na słupach ogłoszeniowych, które niczym specjalnym się nie wyróżniały i ginęły w gąszczu innych. Wystarczyłoby umieścić kilka billboardów w najbardziej obleganych punktach miasta i obkleić jeden tramwaj, tak jak to miało miejsce w przypadku mistrzostw świata w siatkówce. Już Comarch Cracovia o wiele lepiej reklamuje swoje mecze – twierdzi Łukasz Sikora, redaktor portalu HokejFan.pl
– Bilety były stanowczo za drogie, o jakieś 50 procent, przez co hala świeciła pustkami i zapełniła się dopiero na ostatni mecz, tylko dzięki temu, że Polacy i Węgrzy (przyjechało ich do Krakowa ponad 4 tys.) grali o awans. Promocji brakowało, były tylko trzy billboardy, z tego jeden na Nadwiślanie, załatwiony po znajomości przez wiceprezesa PZHL Jacka Chadzińskiego. Na więcej nie było pieniędzy – mówi dziennikarz sportowy Michał Białoński i dodaje: – Niestety, po macoszemu MŚ potraktowała większość mediów. Z dużych portali, poza jednym, nikt o nich na poważnie nie pisał, treści mocno nie eksponował.
– Promowanie hokejowych mistrzostw w Krakowie było za słabe. Generalnie wiąże się to z większymi nakładami finansowymi, a Polski Związek Hokeja na Lodzie nie jest w najlepszej kondycji finansowej – mówi Roman Steblecki, były znakomity hokeista Comarch Cracovii i wielokrotny reprezentant Polski.
Różna frekwencja w Kraków Arenie
Najlepsza frekwencja w czyżyńskiej hali była na pierwszym i ostatnim meczu reprezentacji Polski. Szczególnie sobotnie spotkanie z Węgrami było pod tym kątem udane. Mecz obejrzało ponad 14 tysięcy osób. Niestety, znacznie mniej widzów pojawiło się w czyżyńskiej hali na meczach Biało-czerwonych z Japonią czy Ukrainą. – Publika mogłaby być większa, ale kilka meczów było rozgrywanych w tygodniu i pewnie miało to wpływ na słabszą frekwencję – tłumaczy Roman Steblecki.
– Prestiż mistrzostw podniósł fakt, że odbyły się we wspaniałej Kraków Arenie. Największa w Polsce hala widowiskowo-sportowa to wielki skarb Krakowa. Jest obiektem klasy światowej i na każdej ekipie zrobiła wielkie wrażenie. Byłoby świetnie, aby stała się domem naszej reprezentacji – mówi dziennikarz sportowy Mirosław Ząbkiewicz.
– Hokej w Polsce miał wreszcie okazję zaprezentować się w pięknej hali. Na pierwszym i ostatnim meczu Polaków trybuny wypełniły się po brzegi. W środku tygodnia było gorzej. Wolnych miejsc byłoby mniej, gdyby bilety były tańsze. Polski hokej musi najpierw zbudować swoją markę, aby móc się cenić. Z pewnością znacznie więcej można było osiągnąć w zakresie promocji turnieju – dodaje Ząbkiewicz.
Dobry występ Polaków
Reprezentacji Polski nie udało się osiągnąć upragnionego celu i awansować do Elity. Mimo to podopieczni trenera Jacka Płachty na pewno nie mają się czego wstydzić. – Nasza reprezentacja zagrała solidnie i wynik jaki osiągnęła na pewno jest sukcesem. Trzeba się z niego cieszyć i przynajmniej utrzymywać taką dyspozycję przez najbliższe lata, a nawet pokusić się o awans do Elity i grać z najlepszymi zespołami świata – uważa Roman Steblecki.
Opinię byłego hokeisty Comarch Cracovii podzielają inni nasi rozmówcy. – Trzecie miejsce na mistrzostwach świata jest ponad stan polskiego hokeja – twierdzi Michał Białoński.
– Mistrzostwa w Krakowie były udaną imprezą. Nasi hokeiści pokazali charakter i potwierdzili, że pod wodzą trenera Jacka Płachty zmierzają w dobrym kierunku. Brązowy medal na zapleczu Elity to sukces, zwłaszcza, że ostatnie lata spędziliśmy w trzeciej lidze – mówi Mirosław Ząbkiewicz.
Pozytywnie występ Orłów ocenia też Marcin Zwierzychowski, właściciel portalu HokejFan.pl: – Polacy zagrali bardzo dobre mecze. Przede wszystkim było widać u nich zaangażowanie. To potrafi docenić każdy kibic, pomimo wyniku, który i tak był bardzo dobry. Widać, że mamy duży potencjał i można z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Na wyróżnienie zasługuje cała drużyna, potwierdziło się to, co mówili zawodnicy, że naszą siłą jest zespół, a nie indywidualności – uważa Zwierzychowski.
– Występ reprezentacji Polski oceniam za bardzo dobry, podium jest sukcesem. Przed turniejem każdy brałby brązowy medal w ciemno. Wiadomo, że gdy staje się przed szansą grania mecz o awans to apetyty rosną. Może zabrakło szczęścia, doświadczenia i troszkę umiejętności, ale w krakowskim turnieju pozostawiliśmy pozytywne wrażenie i nie mamy się czego wstydzić. W przyszłym roku na pewno będzie o wiele trudniej powtórzyć ten wynik, więc awans w tym roku trochę byłby zakłamaniem stanu polskiego hokeja. Trzeba jeszcze wiele lat, żeby ta dyscyplina w Polsce się odbudowała. Najważniejsze żeby zacząć od zaplecza, czyli szkolenia młodzieży, bo wyniki osiągane przez reprezentacje do lat 18 i 20 nie napawają optymizmem – ocenia Sebastian Królicki, właściciel portalu hokej.net.