Podwyżka podatku to kwota zakupu połowy paczki papierosów
Jacek Majchrowski po raz drugi próbował podnieść stawki podatku od nieruchomości. Jednak tylko Rada Miasta Krakowa posiada uprawnienia, aby regulować wysokość daniny. Radni postanowili, że w 2014 roku zapłacimy wyższy podatek. Urzędnicy planują, że uzyskają od mieszkańców dodatkowo 16 mln złotych.
Zaledwie miesiąc temu radni nie wyrażazili zgody na podwyżkę podatku od nieruchomości. Jednak prezydent Krakowa postanowił nie rezygnować z możliwości uzyskania dodatkowych pieniędzy od krakowian. Nie ma co się dziwić, że Jacek Majchrowski próbuję przekonać samorządowców do zmiany wysokości daniny. W projekcie budżetu miasta wpływy z podatku od domów i mieszkań mają wynieść 446 mln złotych (suma uwzględnia już podwyżkę).
Skarbnik miasta: podwyżka to pół paczki papierosów
Skarbnik miasta, który odpowiada za finanse Krakowa, przekonuje, że podwyżka nie jest duża dla indywidualnego mieszkańca. Urzędnicy wyliczyli, że właściciel 70-metrowego mieszkania zapłaci w nowym roku 61 złotych (w 2013 to kwota 57 zł). Czyli w 2014 mieszkaniec musiałby dopłacić cztery złote więcej. – Podwyżka będzie rocznie kosztować krakowian mniej niż połowa paczki papierosów – tłumaczy Lesław Fijał, skarbnik Krakowa.
Dyrektorka Wydziału Podatków i Opłat Urzędu Miasta Krakowa przypomniała radnym, że podwyżka to tylko spełnienie woli samorządowców. Radni 6 lipca 2011 roku postanowili, że co roku będzie dochodzić do korekt w wysokości daniny. – Wysokość poszczególnych stawek podatku od nieruchomości przyjętych w dzisiejszym projekcie uchwały wynika z założeń zawartych w Polityce podatkowej Gminy Miejskiej Kraków – informuje Cecylia Wołoch z UMK.
PO jest za podwyżką
Klub Platformy Obywatelskiej, który jest w koalicji z Jackiem Majchrowski, postanowił przyjąć projekt prezydenta. Od nowego roku zaczną obowiązywać wyższe stawki podatków.
Samorządowcy z Prawa i Sprawiedliwości są zdania, że mieszkańcy Krakowa nie mogą być ciągle zaskakiwani nowymi podwyżkami. – Krakowianie są już uciemiężeni ciągłymi wzrostami przeróżnych opłat. Najpierw mieliśmy podwyżki cen biletów, teraz koalicja Majchrowski-PO próbuje znowelizować wysokość stawki podatku od nieruchomości. Nie ma naszej zgody na takie zabiegi – oświadcza Józef Pilch, wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa z PiS.