Podwyżki cen na kolei. Przejazd na lotnisko to już 20 zł
Podwyżki były dla części pasażerów niemiłym zaskoczeniem – zwłaszcza, że informacja na ten temat nie była szeroko udostępniana. Na stronie Kolei Małopolskich pojawił się jedynie lakoniczny komunikat o „zmianie oferty biletowej”, odnoszący do mało przystępnych dla pasażera tabel ze szczegółami taryfy.
Czym jest taniej, czym jest szybciej?
Zmiany dotyczą nie tylko Kolei Małopolskich, ale także Polregio i Kolei Śląskich. Odczują je m.in. ci pasażerowie, którzy korzystają z kolei rzadziej i kupują bilety jednorazowe. Ceny są uzależnione od odległości i tak np. za przejazd z przystanku Wieliczka Rynek Kopalnia do Krakowa Głównego zapłacimy teraz 7 zł. Tyle samo kosztuje przejazd do centrum Krakowa z Opatkowic, Sidziny czy Zastowa.
6 zł zapłacimy np. za przejazd z przystanków Kraków Piastów, Kraków Olszanica czy Kraków Złocień. To taka sama kwota co 60-minutowy bilet na komunikację miejską. W tym drugim przypadku możemy się jeszcze dowolnie przesiadać, w tym pierwszym przewagą jest z kolei znacznie krótszy czas przejazdu.
Przejazd ze Skawiny kosztuje teraz 8,50 zł, z nowego przystanku w Przylasku Rusieckim to już wydatek 9,5 zł, a z Bochni – 12 zł. Dla porównania, 8 zł kosztuje bilet 90-minutowy w komunikacji miejskiej.
Wraca temat trasy na lotnisko
Największe emocje wśród komentujących wzbudził wzrost o 3 zł ceny biletu do przystanku przy lotnisku. Zamiast dotychczasowych 17 zł, pasażerowie płacą teraz za niego 20 zł. Przystanek ten jest traktowany inaczej niż pozostałe i nawet przejazd na lotnisko na krótkiej trasie, np. z Bronowic czy Olszanicy, powoduje skok ceny.
Krytycy wysokich cen podają przykłady innych miast, np. Warszawy czy Gdańska, gdzie na lotnisko można dojechać za kilka złotych. Kiedy opisywaliśmy sprawę szerzej w minionym roku, województwo argumentowało, że podwyższona kwota dotyczy wyłącznie biletów jednorazowych z i do przystanku Kraków Lotnisko. Jest to więc w domyśle oferta dla turystów, a pasażerowie korzystający regularnie, np. pracownicy lotniska, mają do wyboru bilety okresowe.
Metropolitalny bez zmian
W ramach styczniowych podwyżek nie zmieniły się natomiast ceny biletu metropolitalnego, który pozwala na jazdę pociągami, komunikacją miejską i autobusami MLD. Według oficjalnych deklaracji, mają one (przynajmniej na razie) pozostać na niezmienionym poziomie. – Zachęcamy pasażerów do korzystania z publicznego transportu zbiorowego w Małopolsce. To jest nasz główny cel. Na ten moment nie dyskutujemy o tym z miastem Kraków. Nie rozważamy takiej opcji, by podnieść cenę biletu, który kosztuje teraz 159 zł – mówił niedawno podczas spotkania z dziennikarzami marszałek województwa Łukasz Smółka.
W przypadku stref I i II taki bilet kosztuje 169 zł miesięcznie, a dla stref I, II i III – 199 zł.
Symboliczną rekompensatą podwyżek dla części pasażerów może być informacja o tym, że bilety kupowane za pomocą aplikacji iMKA będą o 5 proc. tańsze od tych z oficjalnego cennika.
Za złotówkę podczas ferii
Podczas ferii, do 2 lutego, pasażerowie mogą natomiast skorzystać z promocji, dzięki którym dzieci i młodzież mogą za złotówkę dziennie korzystać bez ograniczeń z pociągów aglomeracyjnych i autobusów Małopolskich Linii Dowozowych. „Małopolski bilet na ferie” można kupić zarówno w kasach, jak i przez internet czy w aplikacji. Oferta nie dotyczy przejazdów na odcinku Muszyna – Poprad Tatry. Za to poza obszarem Małopolski można przejechać także pociągami Kolei Śląskich na odcinku Trzebinia – Katowice.