Pół na pół w sprawie ograniczeń w handlu

Pomysł grupy radnych PO dotyczący ograniczenia godzin handlu, po lekkiej modyfikacji polityków Prawa i Sprawiedliwości, oceniło około trzech tysięcy mieszkańców. Znamy wstępne wyniki, z których wynika, że pomysł ten ma swoich zwolenników i przeciwników.

Przez cały grudzień mieszkańcy Krakowa mogli wypowiedzieć się czy chcą, aby radni ograniczyli godziny funkcjonowania dużych sklepów w takie dni jak Wigilia Bożego Narodzenia, Wielki Piątek oraz wszystkie niedziele. Urząd  Miasta Krakowa podał wstępne wyniki konsultacji, w którch udział wzięło około trzech tysięcy osób.

Wstępne wyniki wskazują, że liczba zwolenników i przeciwników ograniczeń była zbliżona – mówi Kinga Sadowska z UMK. –  Ostateczne wyniki będą znane pod koniec stycznia, m.in. ze względu na otwartą formułę konsultacji i możliwość powtarzających się maili. Odpowiedzi trzeba dokładnie przeanalizować.

Obok zupełnych przeciwników ograniczeń w handlu, nastąpił podział w grupie, która była za takim rozwiązaniem. Jedni chcą, aby sklepy były zamknięte w niedziele, ale normalnie funkcjonowały w Wigilię oraz Wielki Piątek. Drudzy optują za tym, by handel ograniczyć w dni przedświąteczne, a w niedziele nie.

Wyniki konsultacji zostaną przekazane radnym i to oni podejmą decyzję odnośnie ewentualnej zmiany godzin pracy placówek handlowych – przypomina Kinga Sadowska. Jakiej decyzji możemy się spodziewać? Prawo i Sprawiedliwość jasno określiło swoje stanowisko, dodając poprawkę do projektu radnych PO. – Wprowadziliśmy taką poprawkę, bo chcemy, aby dzieci spędzały czas z rodzicami w domu. Dodatkowo nie mamy sentymentów do centrów handlowych, które wysyłają pieniądze do swoich central w Paryżu czy Berlinie. Przede wszystkim dzięki takim ograniczeniom lepiej będą prosperować mniejsze sklepy, wzrośnie liczba miejsc pracy dla naszych rodzin – stwierdził Bolesław Kosior, przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta.

Natomiast Grzegorz Stawowy uważa, że praktyki w firmach są takie, że pracownicy są wcześniej zwalniani z pracy w takie dni, jak choćby Wigilia. Radny PO jest również przeciwny ograniczeniu handlu w niedziele: – Wielkim niebezpieczeństwem jest przegłosowana przez PiS poprawka o tym, aby w uchwale znalazły się też niedziele. To doprowadzi do zwolnień w centrach handlowych. Będę namawiał kolegów radnych, aby głosowali przeciw tak skonstruowanemu projektowi.

Również prezydent Krakowa Jacek Majchrowski od początku był zdania, że handel można ograniczyć w dni przedświąteczne, ale nie w niedziele. – O ile prezydent Majchrowski jest w stanie zrozumieć wprowadzenie ograniczeń w takie dni jak Wielki Piątek i Wigilia Bożego Narodzenia, tak stosowanie ograniczeń w każdą niedzielę byłoby błędem – mówi Monika Chylaszek, rzecznik prasowy prezydenta Majchrowskiego.

Za zupełnym odrzuceniem tego pomysłu są dyrektorzy centrów i galerii handlowych. – Dyrekcje krakowskich centrów handlowych stoją na stanowisku, iż proponowane ograniczenie handlu w każdą niedzielę do godziny 12.00 jest nieuzasadnione w aktualnej sytuacji społecznej i ekonomicznej miasta – czytamy w oficjalnym stanowisku, podpisanym przez sześciu dyrektorów centrów handlowych. – Wprowadzenie proponowanych regulacji spowoduje straty nie tylko dla przedsiębiorców, ale również dla wszystkich mieszkańców Krakowa.

Jakie to straty? Dyrektorzy uważają, że ograniczenia te przyczynią się do „spadku obrotów firm działających na terenie galerii handlowych, co w aktualnej sytuacji spowolnienia gospodarczego może przełożyć się na falę bankructw, redukcji zatrudnienia, która oznacza likwidację miejsc pracy przez osoby bezpośrednio zatrudnione na terenie galerii i centrów handlowych”.

Ostateczne wyniki konsultacji będą znane pod koniec stycznia, więc radni zajmą się sprawą dopiero w lutym.