Policja złoży wniosek o zamknięcie stadionu Wisły
Wisła Kraków zapłaci wysoką cenę za wybryki swoich kibiców w czasie wczorajszego spotkania derbowego. Wniosek o zamknięcie stadionu rozważa organizator rozgrywek, Ekstraklasa SA. Udało nam się dowiedzieć, że na podobny krok zdecyduje się nadinsp. Mariusz Dąbek, Małopolski Komendant Wojewódzki Policji.
Przedstawiciel Ekstraklasy SA w specjalnym oświadczeniu pozytywnie ocenił atmosferę i poziom bezpieczeństwa podczas wczorajszych derbów Krakowa. Jego zdaniem były jednymi z najlepiej zorganizowanych w ostatnich latach. Wskazuje jednak na incydent z drugiej połowy, który kładzie się cieniem na pracy organizatorów. Osoby, zajmujące miejsca na trybunie północnej, odpaliły, a następnie wrzuciły na murawę kilkanaście rac. Sędzia Szymon Marciniak był zmuszony do chwilowego przerwania spotkania.
W środę decyzja Komisji Ligi
– Liczę na szybką i dotkliwą reakcję Wisły wobec osób naruszających prawo. Dla nas wrzucenie rac na boisko to zawsze poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa, a na to nigdy nie będzie zgody Ekstraklasy – zaznacza Marcin Animucki, wiceprezes Ekstraklasy SA. – Jedyny jasny punkt w całej tej sytuacji to fakt, że te ekscesy spotkały się ze zdecydowaną dezaprobatą większości z blisko 29 tys. kibiców obecnych na stadionie.
Sprawę na środowym posiedzeniu drobiazgowo przeanalizuje Komisja Ligi. Można przypuszczać, że organ dyscyplinarny organizatora rozgrywek nałoży na Wisłę karę finansową, a także zawnioskuje o czasowe zamknięcie trybuny północnej.
Złamanie ustawy o organizacji imprez masowych, jakim jest odpalenie materiałów pirotechnicznych, jest także przedmiotem prac organów ścigania. – Analizujemy materiał wideo. Dzięki czynnościom operacyjnym zamierzamy dotrzeć do osób za to odpowiedzialnych i wyciągnąć wobec nich konsekwencje – informuje st. sierż. Krzysztof Łach z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Wojewoda zamknie stadion?
Zdradził także, że przygotowywany jest wniosek do wojewody Jerzego Millera o zamknięcie stadionu w całości lub częściowo. – Jest jednak zbyt wcześnie, by mówić o szczegółach. Czekamy na zgromadzenie wszystkich materiałów. Decyzja należy do gen. Dąbka, jednak z pewnością tego typu pismo zostanie wysłane – mówi st. sierż. Łach. Przypomnijmy, że komendant małopolskiej policji na podobny krok zdecydował się jesienią, gdy podczas Świętej Wojny przy ul. Kałuży race odpalili szalikowcy Cracovii. Nadisp. Dąbek chciał zamknięcia stadionu do końca rundy jesiennej. Ostatecznie bez udziału kibiców odbyły się dwa domowe spotkania Pasów.
Policjanci podkreślają jednocześnie, że całościowa ocena „operacji derby” wypada bardzo pozytywnie. Ani w bezpośredniej okolicy stadionu, ani na terenie miasta nie doszło do żadnych ekscesów. – Myślę, że to sukces i zasługa wzmożonych kontroli i większej liczby patroli skierowanych na osiedla – podkreśla Krzysztof Łach. – Cieszymy się, że udało nam się zabezpieczyć samo spotkanie, jak również całą derbową noc w taki sposób, że nikomu nic się nie stało.