Policjanci liczą na pomoc mieszkańców

Szef małopolskiej policji zachęca mieszkańców, aby zgłaszali zauważone wykroczenia i przestępstwa na interaktywnej mapie, która od dziś funkcjonuje w całym kraju. – Dzięki temu będziemy wiedzieć, co dzieje się w miejscach, których nie obejmuje nasza statystyka – dodają policjanci. Chodzi o Krajową Mapę Zagrożeń Bezpieczeństwa, która ma być tworzona przez obywateli.

Testy pierwszej wersji mapy były prowadzone od kilku miesięcy, zaś na przełomie lipca i sierpnia pilotażowa wersja została przetestowana w trzech województwach. Oprócz tego kierownictwo policji opierało się na ogólnopolskich konsultacjach społecznych, w których udział wzięło blisko 220 tysięcy osób.

Platforma z mapą składa się z dwóch części. Na jednej znajdują się dane statystyczne gromadzone przez policjantów, na drugiej zaś miejsca dla zwykłych ludzi, którzy mogą z dokładnością co do numeru budynku na danej ulicy zgłosić wybrane przestępstwo lub wykroczenie. – Oczywiście, nie będziemy ich traktować jako natychmiastowych interwencji. W takich przypadkach nadal należy dzwonić na numer 112 lub 997 – podkreśla komendant wojewódzki, insp. Tomasz Miłkowski.

Do wyboru jest 25 kategorii. Spośród nich sporo dotyczy tych związanych z ruchem drogowym. Jak podkreśla Paweł Godyń, koordynator kampanii w Małopolsce, następnie takie zgłoszenie będą przejmować lokalni koordynatorzy (jest ich 73), którzy prześlą dane do odpowiednich komórek. Jeżeli potwierdzi się doniesienie, zostanie ono naniesione na mapę. Jeżeli nie, zostanie tylko w systemie policyjnym i ponownie sprawdzone w późniejszym terminie.

Już są zgłoszenia

Jarosław Bator, który zajmuje się ruchem drogowym, stwierdził, że w fazie pilotażowej połowa zgłoszeń związana była właśnie z tą dziedziną. Najwięcej, bo ponad 1200 dotyczyło przekroczenia dozwolonej prędkości, z czego policjanci potwierdzili ok. 40%. Na drugim miejscu znalazło się nieprawidłowe parkowanie.

W Małopolsce też pojawiły się już zgłoszenia. Siedem w Krakowie (dotyczą spożywania alkoholu w miejscu niedozwolonym oraz przekroczenia prędkości). Na razie nie ma danych z Zakopanego czy Nowego Targu. Sami policjanci zastanawiają się, jak to będzie funkcjonować.

Pytanie też, jak będzie weryfikowane zdarzenie, które może zostać sprawdzone np. za kilka godzin lub dwa-trzy dni.

– Mapa nie zastąpi kontaktu telefonicznego, ale mimo wszystko może nas skierować na dany teren i uzmysłowić, z czym mamy tam do czynienia – odpowiada komendant Miłkowski. – Zachęcamy wszystkich do przekazywanie nam informacji, oczywiście można to robić anonimowo. Nie będziemy także wyciągać żadnych konsekwencji w przypadku fałszywych zgłoszeń. Taki jest świat, nie ma się co tym przejmować – uważa szef małopolskich policjantów.


Mapę można zobaczyć klikając  TUTAJ