Policjanci rozbili grupę przestępczą kibiców Cracovii

Policjanci z krakowskiego oddziału Centralnego Biura Śledczego, we współpracy z małopolskimi funkcjonariuszami, rozbili grupę pseudokibiców Cracovii.

Zatrzymane zostały 23 osoby. 13 z nich pod zarzutem udziału w handlu narkotykami na dużą skalę, 10 tworzyło strukturę zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się m.in. zlecaniem pobić.

Początkiem rozpracowania grupy stało się zainteresowanie funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego procederem handlu narkotykami w Krakowie i okolicach. W zaplanowanej precyzyjnie akcji policjanci weszli jednocześnie do kilkunastu mieszkań - w kilku przypadkach, z uwagi na przewidywanie, że sprawcy mogą być uzbrojeni, towarzyszyli im antyterroryści – informuje Katarzyna Padło z małopolskiej Policji.

Podczas przeszukań pomieszczeń zajmowanych przez zatrzymane osoby, policjanci odnaleźli 2,5 kilograma narkotyków o czarnorynkowej wartości około 50 tysięcy złotych oraz akcesoria służące do uprawy konopi indyjskiej. Jak szacują policjanci, grupa mogła wprowadzić na rynek w Małopolsce znaczną ilość środków odurzających – głównie marihuany, haszyszu, amfetaminy i ecstasy, ale także mefedronu. – U osób stanowiących trzon bojówki pseudokibiców zabezpieczono natomiast niebezpieczne narzędzia – maczety, noże, kije baseballowe, kastety, bagnety,  a nawet granat. U przywódcy grupy koordynującego przestępczą działalność odnaleziono kilkanaście telefonów komórkowych z kartami prepaid – mówi Padło.

Policjanci zabezpieczyli mienie o wartości prawie 100 tys. złotych. Podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 12 lat, za m.in. handel środkami odurzającymi i udział w bójkach i pobiciach. Zatrzymany przywódca grupy usłyszał także zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.

Zdobyta przez funkcjonariuszy wiedza na temat funkcjonowania grupy wskazuje, że w grupie panował ścisły podział ról, nowym członkiem grupy można było zostać wyłącznie z polecenia jednej z osób ze ścisłego kierownictwa. Aby wejść w strukturę trzeba było jednak „wykazać się” wykonaniem zlecenia (na przykład pobicia czy zranienia „przeciwnika”). Niektóre pobicia w ogóle nie były przez pokrzywdzonych zgłaszane, a jeśli sprawa wychodziła na jaw, pokrzywdzeni odmawiali współpracy z policją i nie domagali się ścigania sprawców – informuje Katarzyna Padło.

Osoby zatrzymane to mieszkańcy Krakowa w wieku od 23 do 38 lat, wśród nich znajdują się dwie kobiety. Jeden z mężczyzn podejrzewanych o handel narkotykami posiadał legalnie działającą firmę budowlaną, używając samochodu firmowego transportował narkotyki. Większość z zatrzymanych osób była już wcześniej karana, w tym niektórzy za zabójstwo.