Polowali na naiwnych seniorów. Teraz zostaną ukarani

Troje oszustów stanie przed sądem za wyłudzenie 150 tys. złotych od krakowskiej seniorki.

Na początku czerwca tego roku do kobiety ze Starego Miasta zadzwonił mężczyzna i podał się na funkcjonariusza CBŚP. Nakłamał, że pieniądze seniorki, które zgromadziła na koncie bankowym, są zagrożone. Dodał również, że dane z dowodu osobistego „ofiary” zostały wykradzione i ktoś zaciągnął w jej imieniu pożyczkę.

Aby uwiarygodnić swoją bajeczkę, przekierował rozmowę do innej osoby – „prokuratora”. Fałszywy prokurator przekazał natomiast kobiecie, że potrzebują jej pomocy przy rozpracowaniu oszustów bankowych. Seniorka przekazała login i hasło do jej rachunku bankowego. Oszuści wykonali kilkanaście transakcji bankowych, które zostały potwierdzone przez seniorkę wiadomościami SMS. W ten sposób kobieta straciła 150 tysięcy złotych.

Sześć dni później policjanci udali się do jednej z miejscowości w powiecie puławskim (woj. lubelskie). To właśnie tam ukrywali się oszuści. – Drzwi do mieszkania otworzyła 38-letnia kobieta, która przebywała tam wraz z 31-letnim znajomym. Po wylegitymowaniu okazało się, że są to osoby będące w zainteresowaniu policjantów. Oboje zostali zatrzymani – mówi Sebastian Gleń, rzecznik prasowy małopolskiej policji. 9 czerwca zatrzymany został 35-latek, który brał udział w oszustwie.

– W trakcie przeszukań policjanci zabezpieczyli m.in. kilka telefonów komórkowych, karty sim oraz karty bankomatowe – dodaje Gleń.

Areszt zmiękczył oszustów, którzy w trakcie przesłuchania przyznali się do winy. Teraz grozi im od pół roku do ośmiu lat pozbawienia wolności.