Polskie Koleje Państwowe tłumaczą opóźnienia - Wina nie leży po stronie PKP

PKP Polskie Linie Kolejowe tłumaczą opóźnienia w kursowaniu pociągów, które pojawiły się w ostatnich dniach. Ich zdaniem wina za taki stan rzeczy nie leży po ich stronie.

Opóźnienia pociągów trwające nawet do 30 minut pojawiły się w ostatnich dniach m.in. na trasie Warszawa – Kraków czy Kraków – Gdynia. PKP PLK tłumaczy jednak, że problemy w kursowaniu pociągów nie wynikają z zaniedbań samej spółki,
a są efektem braku stabilnego i właściwego zasilania sieci kolejowej. Taki stan rzeczy jest spowodowany problemami z dostawami energii od dostawców, co ostatecznie wpływa na czas wykonywania kursów, podczas których kolejarze są zmuszani do wykonywania dodatkowych czynności, które powodują wydłużenie kursowanie taborów.

Zima nie zaskoczyła kolejarzy

Jak podkreśla PKP PLK powodem opóźnień nie jest sytuacja atmosferyczna. Zimą działają dodatkowe służby monitorujące warunki pogodowe oraz przejezdność linii.

Polskie Linie Kolejowe korzystają ze 168 zespołów szybkiego reagowania powołanych do usuwania usterek toru i awarii urządzeń automatyki kolejowej. Do dyspozycji jest ponadto 219 maszyn do odśnieżania torów, a łącznie za utrzymanie linii kolejowych w czasie zimy odpowiada nawet do 15 tysięcy pracowników.