Popis strzelecki Boguskiego. Wisła zrehabilitowana!
Wisła Kraków pokonała Arkę Gdynia 5:1 w meczu 17. kolejki Lotto Ekstraklasy. Po blamażu z Pogonią Szczecin, Biała Gwiazda podniosła się z kolan i w pięknym stylu pokazała, że tamto spotkanie zostawiła za sobą. Pomogła jej w tym kapitalna dyspozycja Rafała Boguskiego, który w drugim meczu z rzędu przed własną publicznością ustrzelił hat-tricka.
Wydarzenie: W Krakowie mierzyły się dwie drużyny, które w ostatnim czasie przeżywały lekki kryzys. Wisła po siedmiu meczach bez porażki zanotowała wysoką przegraną w Szczecinie (2:6). Arka po świetnym początku sezonu już od 19 września nie potrafi wygrać. W sobotnim pojedynku to gospodarze pokazali, że sześć goli straconych przed tygodniem było wyłącznie wypadkiem przy pracy, na który wpływ niewątpliwie miały kłopoty kadrowe. Wisła przed własną publicznością nie zawiodła i pokazała ładny, a przede wszystkim skuteczny futbol.
Bohater: Rafał Boguski ma patent na strzelanie przy Reymonta. W starciu z Górnikiem Łęczna 6 listopada zdobył pierwszego w tym sezonie Lotto Ekstraklasy hat-tricka. Trzy gole popularnego „Bogusia” zapewniły wówczas Wiśle trzy punkty. W kolejnym meczu u siebie pomocnik Białej Gwiazdy znów popisał się snajperskimi umiejętnościami i strzelił kolejne trzy gole. Na ten moment Boguski ma na swoim koncie już 7 bramek i jest najlepszym strzelcem krakowskiej drużyny.
Rozczarowanie: Dariusz Zjawiński może sobie po spotkaniu w Krakowie pluć w brodę. W 18. minucie miał niemal stuprocentową sytuację na zdobycie gola. Gdyby wykorzystał okazję, Arka prowadziłaby 2:0 i kto wie, czy Wisła zdołałaby się podnieść. Zawodnik gości trafił jednak wprost w bramkarza. Minutę później Biała Gwiazda za sprawą Boguskiego skarciła przyjezdnych wyrównującym trafieniem. Od tego momentu gra Arki się załamała. Przyjezdni w całym meczu oddali zaledwie dwa celne strzały i nie pomogła nawet zmiana w ataku. Po przerwie Zjawińskiego zastąpił Rafał Siemaszko.
Warto zwrócić uwagę: Po katastrofie jaka miała miejsce w Szczecinie, Wisła u siebie miała się zrehabilitować. Pierwsze minuty wskazywały jednak na coś zupełnie innego. Już w 5. minucie wynik spotkania otworzył Marcin Warcholak, który po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Dominika Hofbauera głową posłał piłkę do bramki. Utrata gola nie odebrała jednak wiary gospodarzom. Nadzieję na dobry wynik w serca kibiców wlał niespełna kwadrans później Rafał Boguski.
- Po wyrównaniu Wisła wreszcie wskoczyła na właściwe tory. Już w 25. minucie po rzucie rożnym Paweł Brożek znalazł się w dobrej pozycji na oddanie strzału. Napastnik gospodarzy dobrze przymierzył, lecz kapitalnym instynktem popisał się Antoni Łukasiewicz. Zawodnik Arki w ostatniej chwili zablokował uderzenie. Chwilę później Patryk Małecki dośrodkował piłkę do wbiegającego w pole karne Boguskiego. Pomocnik Wisły wyskoczył w górę i głową posłał piłkę do bramki.
- Do końca pierwszej połowy gospodarze nie pozwolili już rywalowi dojść do głosu. Swoją dobrą dyspozycję Wisła potwierdziła trzecim trafieniem. Tym razem świetne dośrodkowanie zaliczył Krzysztof Mączyński. Strzelcem gola na 3:1 był Petar Brlek.
- Po zmianie stron początkowo gole nie padały, ale widać było dominację krakowian. Wisła nie pozwalała Arce na zbyt wiele, stąd też bezrobotny w bramce był Łukasz Załuska. Gospodarze skupili się na grze ofensywnej, co niewątpliwie ułatwiała im znakomita dyspozycja Krzysztofa Mączyńskiego.
- W 63. minucie gwóźdź do trumny Arki wbił Boguski. Pomocnik Wisły przejął piłkę na własnej połowie i ruszył z nią w kierunku bramki. Po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów zbiegł do środka i precyzyjnie uderzył tuż obok słupka. Wisła z Boguskim na czele poszła za ciosem. Popularny „Boguś” na dwadzieścia minut przed końcowym gwizdkiem do swojego dorobku dołożył jeszcze asystę. W tempo odegrał do Pawła Brożka, a ten zdobył dla krakowian piątą bramkę.
- Wisła przy Reymonta zagrała w znacznie mocniejszym składzie, aniżeli tydzień temu z Pogonią. Do składu wrócili pauzujący za kartki Boban Jović i Patryk Małecki, a także Maciej Sadlok i Mateusz Zachara, którzy do Szczecina nie pojechali ze względu na sprawy osobiste. W drużynie zabrakło w dalszym ciągu kontuzjowanych Rafała Pietrzaka, Zdenka Ondraska i Richarda Guzmicsa,
- Do wyjściowej jedenastki w zespole Arki wskoczył po przerwie Antoni Łukasiewicz, który z powodu kontuzji nie zagrał w czterech kolejnych spotkaniach. W składzie nie znalazł się Miroslav Bożok, który został zdyskwalifikowany na cztery spotkania za brutalny faul na Patryku Frycu.
Wisła Kraków – Arka Gdynia 5:1 (3:1)
Bramki: Boguski (19., 29., 63.), Brlek (38.), Brożek (71.) – Warcholak (5.)
Wisła: Załuska – Jović, Głowacki, Uryga, Sadlok (77. Mójta) – Popović, Mączyński – Boguski (73. Bartosz), Brlek, Małecki – Brożek (81. Zachara).
Arka: Jałocha – Zbozień, Sołdecki, Sobieraj, Warcholak – Łukasiewicz, Sambea (67. Szwoch) – Marcus da Silva de Oliveira, Hofbauer, Błąd (60. Yussuff) – Zjawiński (46. Siemaszko).
Żółte kartki: Sadlok – Sobieraj.
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork).