Popularność motocykli nie wpłynęła na wysokość OC
Wbrew przypuszczeniom ekspertów pomimo nagłego wzrostu zainteresowania skuterami i motocyklami o pojemności silnika do 125cm3 nie wzrosła cena za ich ubezpieczenie. Za najniższe OC w Krakowie można zapłacić jedynie 59 złotych, a najwięcej 660zł.
Najniższą cenę w skali całego kraju oferuje Warta, gdzie właściciel jednośladu musiałby zapłacić za ubezpieczenie 50-59 zł. Z kalkulacji wynika, że najmniej konkurencyjną cenę zaproponowali przedstawiciele Interrisk (660zł). Przedstawiciele CUK Ubezpieczenia za modelowy przykład uznali 3-letnią Honde PCX 125 o mocy 11 KM, której właścicielem jest 30-letni kierowca. Musi on posiadać prawo jazdy kategorii B od 3 do 5 lat oraz jeździć bezwypadkowo.
– Każde towarzystwo ma swoją politykę sprzedażową, podyktowaną wieloma czynnikami. Ubezpieczenia samochodów osobowych i ciężarowych stanowią zdecydowanie największy potencjał. OC dla motocykli jest ubezpieczeniem stosunkowo tanim. Nawet gdyby podnieść jego cenę, nie będzie produktem strategicznym - wyjaśnia Aleksander Ilcewicz z CUK Ubezpieczenia.
Stare motocykle zwiększają ryzyko
Gdy porównujemy OC dla tego samego kierowcy i motocykla, widać zależność, że im starszy pojazd, tym cena OC delikatnie wzrasta. Właściciele wieloletnich motocykli przez część ubezpieczycieli postrzegani są jako bardziej ryzykowni klienci.
– Samo OC w przypadku motocykli jest stosunkowo tanie. Inaczej wygląda to z ubezpieczeniem AC. Wiąże się to z większym ryzykiem wypadku oraz kradzieży, na jakie są narażone motocykle. Kluczowymi powodami zwiększania ceny AC jest de facto wiek pojazdu, kraj jego pochodzenia, a także bezszkodowa jazda – mówi Aleksander Ilcewicz.
Dlaczego skuterów jest więcej?
Wszystko spowodowane jest zmianą prawa, która nastąpiła w lipcu 2014 roku. Od tego terminu kierowcy posiadający prawo jazdy kategorii B przez okres przynajmniej 3 lat mogą poruszać się motocyklami o pojemności 123cm3 bez dodatkowego uprawnienia. Spowodowało to sytuację, w której niezwykle ciężko było zakupić skuter w cenie z roku ubiegłego.
– Liberalizacja przepisów otworzyła możliwość poruszania się jednośladem bez dodatkowego egzaminu dla wszystkich kierowców z min. 3-letnim stażem za kierownicą. Robienie dodatkowych uprawnień stanowiło dla nich wcześniej barierę, po jej uchyleniu popyt przewyższył podaż – podsumowuje Aleksander Ilcewicz.