„Populizm czysto brukowy”. Prezydent zapowiada likwidację parkingu przed magistratem
Jak podkreśla prezydent, to ma być czytelny sygnał zmiany podejścia do przestrzeni w centrum miasta i odejścia od uprzywilejowania samochodów.
Zapowiedź zgodna z wcześniejszymi planami
O planach ograniczenia parkingu przed urzędem miasta Miszalski mówił już jesienią ubiegłego roku. W listopadzie zapowiadano, że większość miejsc postojowych na placu Wszystkich Świętych zniknie, a teren zostanie „odbetonowany”.
Miasto planuje usunięcie ponad 200 metrów kwadratowych nawierzchni i stworzenie przestrzeni z zielenią, drzewami oraz miejscami do odpoczynku.
Pozostać ma jedynie kilka miejsc parkingowych, przeznaczonych do obsługi budynku magistratu. Kierunek zmian został uzgodniony z konserwatorem zabytków, a miasto nie widzi technicznych przeszkód w realizacji inwestycji.
Parking dla radnych i dyrektorów
Parking przed magistratem od lat był wykorzystywany głównie przez urzędników, dyrektorów wydziałów oraz radnych. W przeszłości budziło to kontrowersje, zwłaszcza w kontekście wprowadzania w Krakowie kolejnych ograniczeń dla kierowców i promowania transportu publicznego.
„Populizm czysto brukowy”
Warto przypomnieć, że podobny pomysł pojawił się już w 2019 roku. Wówczas radni odrzucili projekt likwidacji parkingu i utworzenia ogólnodostępnego skweru. Jednym z przeciwników był radny Koalicji Obywatelskiej Grzegorz Stawowy.
– Kraków ma wiele problemów, w tym czysto populistyczne. Ta propozycja to populizm czysto brukowy. To, co pan proponuje, jest prawie niewykonalne – mówił wtedy Stawowy, wskazując m.in. na zapisy planu miejscowego, drogę ewakuacyjną oraz potrzeby radnych i urzędników.
Wtedy jednak radny Grzegorz Stawowy krytykował pomysł zgłoszony przez swojego przeciwnika politycznego Łukasza Gibałę.
Samorządowcy argumentowali wówczas, że parking jest potrzebny m.in. osobom starszym, z niepełnosprawnościami, delegacjom zagranicznym oraz samym radnym dojeżdżającym na posiedzenia.