Porażka Cracovii z mistrzem. Obrona za słaba na Lecha
Dzięki bramce rezerwowego Lech Poznań pokonał 2:1 Cracovię. Pasy wcześniej miały więcej sytuacji, ale nie potrafiły ich wykorzystać. Kolejorz zrewanżował się krakowianom za jesienne lanie przy Kałuży 5:2.
Wydarzenie: Na początku spotkania oba zespoły postanowiły nie marnować okazji i już pierwsze szanse zamieniły na gola. Bramka dla Pasów padła po ładnej akcji Dialiba-Cetnarski-Kapustka. Reprezentant Polski ze spokojem wykorzystał dobre podanie starszego kolegi. Goście z prowadzenia cieszyli się jednak tylko przez chwilę. Dwie minuty później wyrównał Darko Jevtić. Długa piłka zagrana w pole karne odbiła się od głowy Jakuba Wójcickiego i wpadła wprost pod nogi zawodnika gospodarzy. Ten nie był pilnowany przez Piotra Polczaka i po rykoszecie pokonał Grzegorza Sandomierskiego.
Ostatnie słowo należało do Lecha. Rezerwowy Maciej Gajos wymanewrował Huberta Wołąkiewicza i zapewnił Lechowi komplet punktow.
Bohater: Przy straconych golach nie miał szans, ale dobrze bronił Grzegorz Sandomierski. W 86. minucie popisał się paradą meczu przy strzale Łukasza Trałki. Bohaterem był też oczywiście Maciej Gajos, który na listę strzelców wpisał się pięć minut po wejściu na boisko.
Rozczarowanie: Może i w tym składzie Jacek Zieliński awansuje do europejskich pucharów, ale jak nie wzmocni latem obrony, to przygoda długo nie potrwa. Defensywa to najsłabsza formacja krakowian. W niedzielę obrońcy znów nie uniknęli poważnych błędów.
Warto zwrócić uwagę: Największym osłabieniem Lecha był brak Szymona Pawłowskiego, który z powodu złamania kości jarzmowej będzie wykluczony z gry na dłuższy czas. Z kolei w Cracovii szansę na znalezienie się w meczowej osiemnastce miał Miroslav Covilo, ale trener uznał, że to nie jest jeszcze odpowiednia pora. Serb na wiosnę jeszcze nie zagrał, bo nabawił się urazu kolana w ostatnim sparingu.
- Jacek Zieliński wrócił na stadion przy Bułgarskiej w roli trenera gości po raz pierwszy od jego zwolnienia. Szkoleniowiec w 2010 zdobył z Kolejorzem mistrzostwo Polski. Sentymentalny powrót zaliczył również obrońca Hubert Wołąkiewicz, który dla Lecha rozegrał 104 spotkania.
- Krakowianie nie dostali ani jednej żółtej kartki. To świetna wiadomość przed sobotnim meczem z Legią Warszawa przy Kałuży. Kilku zawodników Pasów było zagrożonych przed spotkaniem w Poznaniu.
- W całym meczu więcej sytuacji mieli goście. Okazji nie potrafili jednak wykorzystać Boubacar Dialiba, Erik Jendriszek i Marcin Budziński.
- W doliczonym czasie gry na boisku pojawił się Hubert Adamczyk, dla którego był to debiut w ekstraklasie.
Lech Poznań – Cracovia 2:1 (1:1)
Bramki: Kapustka (7.) – Jevtić (9.), Gajos (87.)
Lech: Burić - Kędziora, Arajuuri, Kamiński, Kadar - Trałka, Linetty - Lovrencsics, Jevtić (70. Tetteh), Sisi (70. Jóźwiak) - Kownacki (82. Gajos).
Cracovia: Sandomierski – Deleu, Wołąkiewicz, Polczak, Wójcicki (90. Adamczyk) - Dąbrowski, Budziński - Cetnarski -Kapustka (89. Karaczanakow), Dialiba, Jendriszek.
Żółta kartka: Lovrencsics.
Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).