Porażka Garbarni na inaugurację piłkarskiej wiosny

Garbarnia Kraków przegrała z ŁKS-em Łódź 0:3. – Brakowało kropki nad i przy finalizacji naszych akcji – mówił po spotkaniu cytowany przez klubową stronę trener krakowian Bogusław Pietrzak.

Piłkarską wiosnę Garbarnia rozpoczynała od starcia z jednym z głównych pretendentów do awansu do ekstraklasy. ŁKS Łódź był faworytem i pewnie wygrał spotkanie.  – Pomimo wyniku, z którego jestem strasznie niezadowolony, mecz mi się podobał, ponieważ oba zespoły stworzyły niezłe widowisko. Tempo meczu było bardzo fajne. Klarowane sytuacje były z obu strony, wszyscy widzieliśmy, że tylko jeden z zespołów je wykorzystywał – tłumaczył trener Garbarni.

Krakowanie mogli otworzyć wynik spotkania, jednak sytuacji sam na sam nie wykorzystał Serhij Krykun. – Bardzo mnie to boli. Wiadomo, że różnie wtedy mecz może się potoczyć – ubolewał szkoleniowiec. – Chwała moim zawodnikom, że pomimo niekorzystnego wyniku dążyli do zdobycia choćby jednej bramki. Miałem bardzo wielką ochotę stworzyć tutaj fajną końcówkę spotkania. Brakowało kropki nad i przy finalizacji naszych akcji. Stworzyliśmy sporo sytuacji. Jeżeli ta średnia zostanie utrzymana, to mam nadzieję, że będziemy strzelać bramki, a w konsekwencji punktować – dodał.

Do przerwy gospodarze prowadzili dwoma golami. Po zmianie stron krakowianie mogli złapać kontakt, lecz strzał Patryka Serafina obronił Michał Kołba. Chwilę później zawodnik Brązowych trafił w boczną siatkę. W dogodnej sytuacji po rzucie wolnym był również Krzysztof Kalemba. Z dobrej strony pokazał się również Marcin Cabaj, który wygrał pojedynek sam na sam z Rafałem Kujawą.

W kolejnym meczu Garbarnia podejmować będzie w Krakowie GKS Tychy. Spotkanie rozegrane zostanie 9 marca o godz. 17.

ŁKS Łódź – Garbarnia Kraków 3:0 (2:0)

Bramki: Ramirez (37., 45.), Kujawa (57.)

ŁKS: Kołba – Grzesik, Sobociński, Rozwandowicz, Klimczak - Bryła (72. Pyrdoł), Łuczak, Kalinkowski (67. Wolski), Bielak, Ramirez - Kujawa (77. Radionow).

Garbarnia: Cabaj - Pyciak, Garzeł, Kalemba, Szywacz - Masiuda (63. Lech), Serafin, Krykun (46. Firlej), Włodyka, Słoma (80. Gawle) - Ogar.

Żółte kartki: Sobociński, Ramirez - Garzeł, Szywacz.

Sędziował Tomasz Marciniak (Płock).