Porażka Wisły w Gdańsku
Wisła Kraków przegrała z Lechią Gdańsk 0-1 w meczu 20. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Krakowianie dopiero w końcówce zaczęli zagrażać bramce rywali, jednak nie potrafili nawet oddać celnego strzału.
W pierwszej połowie zdecydowanie częściej atakowali gospodarze. Trzy razy w polu karnym Białej Gwiazdy wywracał się Austriak Kevin Friesenbichler, a w końcówce tej odsłony gry również Sebastian Mila, ale sędzia nie dał się nabrać i nie podyktował choćby jednego rzutu karnego. O ile defensywa Wisły prezentowała się bez zarzutu, do postawy ofensywy można było mieć pretensje. Piłkarze Franciszka Smudy przez całą pierwszą połowę ani razu nie zdołali zagrozić bramce lechistów.
– Nie mam nic na nasze usprawiedliwienie, gdyż rzeczywiście gramy słabo. Przegrywamy pojedynki fizyczne, piłkarsko też gorzej się prezentujemy od rywala. Mam nadzieję, że uda się to odmienić, bo myślę, że jeśli tak dalej będzie, to nawet tego meczu nie zremisujemy – mówił w przerwie o grze zespołu kapitan Białej Gwiazdy, Arkadiusz Głowacki.
Zaatakowali dopiero w końcówce
Po zmianie stron wciąż dominowała Lechia. W 54. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Niepilnowany przez piłkarzy z Krakowa Piotr Grzelczak znalazł się w dogodnej sytuacji i umieścił piłkę przy lewym słupku bramki Michała Buchalika. Dopiero 20 minut później krakowianie oddali pierwszy strzał, gdy po rzucie rożnym niecelnie głową uderzał Paweł Brożek. Później swoją szansę miał jeszcze Rafał Boguski, ale stojąc kilka metrów przed bramką Lechii fatalnie skiksował.
Powrót na ligowe boiska po dwóch miesiącach przerwy nie był dla Wisły udany. Biała Gwiazda przegrała w Gdańsku z miejscową Lechią 0-1. – Nie było widać u nas zgrania, nie oddaliśmy celnego strzału, nasza gra wyglądała bardzo słabo. W końcówce trochę zaszkodziliśmy Lechii, ale to było za mało. Wszyscy zagraliśmy bardzo słabo, nie stworzyliśmy sobie żadnej sytuacji, można powiedzieć, że cały mecz się broniliśmy – ocenił po meczu grę Białej Gwiazdy prawy obrońca krakowian, Łukasz Burliga. W następnej kolejce Wisła podejmie na swoim stadionie Pogoń Szczecin.