Porzucone hulajnogi. Niewidomi apelują: nie narażajcie naszego bezpieczeństwa
– Rzeczywiście takie stanowią kłopot dla osób niewidomych – potwierdził Bogdan Dąsal, pełnomocnik prezydenta miasta Krakowa ds. osób z niepełnosprawnościami. Urzędnik przypomniał, że na problem już wcześniej zwracano uwagę, nawet zostały opracowane specjalne kampanie społeczne.
Wszystko zaczęło się od tego, jak jedna z uczennic w okolicach błoń weszła na porzuconą hulajnogę i okrutnie się potłukła. To odbiło się szerokim echem w środowisku osób niewidomych. Wydarzenie stało się zaczynem do podjęcia działań kampanijnych. – Został nakręconym specjalny filmik, który później był wyświetlany na naszych stronach internetowych. On w najbardziej wiarygodny sposób przedstawił na czym polega niebezpieczeństwo – dodał Dąsal.
W 2021 roku urząd miasta przeprowadził kampanijny projekt, który był związany z nakręceniem filmiku. W materiale wideo zostało zobrazowane zagrożenie, które związane jest z tym, co niesie sytuacja, jeżeli hulajnogi są porzucone.
Nie tylko zagrożenie dla zdrowia. Pozostaje lęk
Piotr Stefański ze Stowarzyszenia Rodziców i Przyjaciół Dzieci Niewidomych i Słabowidzących „Nadzieja” zwrócił uwagę, że kolizja osoby niedowidzącej nie tylko wiąże się z uszczerbkiem dla zdrowia, ale także stanowi dla niej pewnego rodzaju traumę, co przekłada się na jej samodzielne funkcjonowanie.
– Większym problemem dla osób niewidomych, jeśli chodzi o hulajnogi, jest lęk w wyniku takiego upadku, przed dalszym samodzielnym poruszaniem się. Niewidomi po jednym, czy drugi tego typu zdarzeniu kolizyjnym, nabierają niepewności przy poruszeniu się o lasce, która nie zawsze tę hulajnogę zlokalizuje. W tym momencie cała praca nauczycieli orientacji przestrzennej, którzy uczą osoby niewidome poruszać się samodzielnie, bezpiecznie w przestrzeni, idzie na marne – dodał prezes „Nadziei”.
Jak się okazuje, otwarta przestrzeń dla osób niewidomych, która jest pełna niespodzianek, to nie tylko kwestia nauczenia się chodzenia, ale także przełamania lęku przed samodzielnym poruszaniem się.
– Znam dwie osoby, które w wyniku urazów poprzez zderzenie z hulajnogą, zdecydowanie ograniczyły swoje samodzielne poruszanie się. To zamyka osoby niewidome, odcina od społeczeństwa – ocenił Stefański. Dlatego w rozmowie z portalem LoveKraków.pl, mężczyna zwraca się do wszystkich użytkowników hulajnóg nie tylko o ostrożną jazdę, ale przemyślane zaparkowanie pojazdu.
Hulajnoga elektryczna to formalnie pojazd
Zgodnie z nowelizacją ustawy prawa o ruchu drogowym hulajnoga elektryczna jest pojazdem. Dlatego może być odholowywana przez służby miasta jak inne pojazdy, jeśli utrudniają ruch.