Potężna strata Grupy Azoty. Pięć miliardów na minusie. Spółka pokazała wyniki

O 4 mld zł w stosunku do 2024 roku zwiększyła się strata netto Grupy Azoty. Pocieszające są coraz lepsze wyniki sprzedaży nawozów. Pracownicy w Tarnowie nadal nie są pewni swojej przyszłości.

Ponad 5 mld zł straty netto w 2025 roku wykazała Grupa Azoty w opublikowanym właśnie raporcie rocznym. Rok temu było to 1,1 miliarda.

Gdzieś jednak zarabiają

Są jednak miejsca, gdzie chemiczny potentat może pochwalić się dodatnim wynikiem.

To wskaźnik EBITDA, czyli zysk operacyjny przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek, amortyzacji, podatków i umorzeń. O ile rok temu była to 330 milionów złotych „na minusie” o tyle w ciągu ostatnich miesięcy wynik ten był dodatni. I zamknął się wynikiem 322,7 mln  zł „na plus".

– Rok 2025 był dla Grupy Azoty czasem bardzo dużych wyzwań, ale i przełomowych efektów. Kamieniem milowym dla przyszłości Grupy było zawarcie umowy przedwstępnej z Orlenem w sprawie sprzedaży spółki Grupa Azoty Polyolefins. To działanie nie tylko pozwala na częściową redukcję zadłużenia, ale przede wszystkim zabezpiecza miejsca pracy i gwarantuje ciągłość biznesową projektu. Do tego trzeba dodać wyraźną poprawa rentowności oraz dodatnie wyniki operacyjne w kluczowym dla nas segmencie Agro. Teraz najważniejsza jest finalizacja rozmów z bankami, co ostatecznie ustabilizuje pozycję Grupy na nadchodzące lata – komentował raport Marcin Celejewski, prezes zarządu Grupy Azoty.

Przypomnijmy, że łączne zadłużenie Grupy Azoty wynosi obecnie około 10 mld złotych.

W ubiegłym roku Grupa Azoty odnotowała niewielki wzrost przychodów ze sprzedaży. Dokładnie o 0,7 procenta. Tym niemniej koszty związane z wytworzeniem oraz zakupem sprzedanych produktów, towarów i materiałów zwiększyły się o prawie jeden procent.

Grupa Azoty
Grupa Azoty
Grupa Azoty

Grupa zarobiła więc o niecałe 20 milionów złotych mniej niż rok temu. Zysk brutto ukształtował się na poziomie 735,2 mln zł. Ale po uwzględnieniu kosztów sprzedaży oraz kosztów ogólnego zarządu strata ze sprzedaży wyniosła 1,28 mld zł. Była niższa o 35,5 mln zł niż w 2025 roku.

Roszady w prezesowskich gabinetach

W minionym tygodniu zarząd Grupy Azoty poinformował o niespodziewanej rezygnacji Mirosława Ptasińskiego z funkcji wiceprezesa spółki. W jego kompetencjach było zarządzenie sprzedażowe, analizy rynkowe oraz marketing „w segmencie zaawansowana chemia i logistyka”.

Mirosław Ptasiński długo się nie napracował. Na prezesowskim fotelu zasiadał od grudnia ubiegłego roku. Były wiceprezes podziękował także za współpracę w radzie nadzorczej „Polic”. Przed przyjściem do Tarnowa i Warszawy kierował spółką grupy w Kędzierzynie-Koźlu.

We wtorek, 5 maja, wakat został uzupełniony. Nominację na wiceprezesa otrzymał Jacek Podgórski.

O nowym wiceprezesie wiemy, że to „menedżer z wieloletnim doświadczeniem pracy na najwyższych poziomach zarządzania w instytucjach finansowych oraz w przedsiębiorstwach produkcyjnych”. W swoim CV ma zapisane zatrudnienie w sektorach bankowym, chemicznym i gazowym. Piastował funkcje kierownicze m.in. w Banku PKO S.A., Anwilu, Polskiej Spółce Gazowniczej czy Elektrobudowie.

Po zmianach skład zarządu Grupy Azoty jest pięcioosobowy. I przedstawia się następująco: prezesem jest Marcin Celejewski, który rozpoczął swoje rządy 2 marca tego roku. Jego zastępcami są: Artur Chołody, Małgorzata Królak, Jacek Podgórski – wszyscy w randze wiceprezesa. Członkiem zarządu jest Artur Babicz.

Marcin Celejewski
Marcin Celejewski
Łukasz Winczura/LoveKraków.pl

Szefem rady nadzorczej jest Adam Leszkiewicz, któremu w pracy pomagają Krzysztof Telega, Mirosław Sobczyk, Paweł Jarczewski, Robert Kapka, Tomasz Klikowicz, Piotr Marciniak, Roman Romaniszyn i Robert Rzempała.

Raport jak raport. Papier wszystko przyjmie

W Mościcach, które nominalnie są siedzibą Grupy Azoty – choć najważniejsze decyzje zapadają na 33 piętrze warszawskiego biurowca przy ul. Chłodnej – wyniki finansowe przyjęto z pewną rezerwą.

– Raport jak raport. Każdy może powiedzieć, co chce. Co najbardziej szokuje, to ewidentny brak jakiejkolwiek wizji. Przecież rząd mamy już od dwóch i pół roku. W Grupie czwartego prezesa. Mam wrażenie, że wszystko odbywa się na przeczekanie, że jakoś to będzie – komentuje Artur Jasiński, szef zakładowej „Solidarności”.

Azoty w Tarnowie
Azoty w Tarnowie
Paweł Topolski

To, co najbardziej uderza stronę związkową, to brak koordynacji w działaniu przede wszystkim na szczeblu ministerstw.

– Chciałbym, żeby wreszcie ktoś pojął prostą zasadę. W Grupie nie ma lepszych i gorszych. To system naczyń połączonych i trzeba grać do jednej bramki. Wróciłem właśnie z Komisji Trójstronnej. Pomijam, że mieliśmy się spotykać co kwartał, a spotkanie odbyło się po roku. Byli przedstawiciele ministerstwa aktywów państwowych oraz ministerstwa rozwoju i technologii. I zamiast dyskutować o rozwiązaniu problemów, przerzucali się Azotami jak gorącym kartoflem – rozkłada ręce Jasiński.

Działacz uważa, że nierozwiązane pozostały dwie najważniejsze kwestie, które są kulą u nogi dla przedsiębiorstwa. Chodzi o ceny energii i niesprawiedliwe regulacje unijne. A sama radość z niektórych dodatnich wyników może szybko się skończyć.

Wynik się poprawił, owszem. Ale to wynik wojny i tego, że wiele krajów, jak choćby Rosja, przestały nas zalewać tanimi nawozami. Ale przecież wojna kiedyś się skończy i musimy mieć jakiś plan
Artur Jasiński, "Solidarność" Grupy Azoty

A w Tarnowie wciąż niepewność

Artur Jasiński zwraca uwagę na nie dość dużą aktywność tarnowskich parlamentarzystów w lobbowaniu na rzecz mościckiej firmy. Wszystko kończy się na razie na deklaracjach.

– Spotykamy się, owszem. Posłowie koalicji obiecali mi, że spotkają się z prezesem Celejewskim i ministrem Balczunem. Kiedy? Nie wiem. Zebrała się niedawno podkomisja w sejmie w sprawie Grupy Azoty, o której nikt nas nie poinformował. Przykro to mówić, ale posłowie grają na siebie. Rolka czy selfie nie załatwią sprawy – smuci się Artur Jasiński.

Wielu pracowników z Mościc martwi się o swoje miejsca pracy. Prezes Marcin Celejewski w Tarnowie deklarował w Tarnowie, że firma w najbliższym czasie nie planuje zwolnień, ale mimo tego z niecierpliwością i obawami oczekiwany jest nowy schemat organizacyjny.

Ten miał być ogłoszony w maju. Będzie, jak słyszymy, początkiem czerwca. Część kadry kierowniczej już pożegnała się z posadami. Odeszli albo zostali przesunięci na inne stanowiska.

W najbliższy wtorek, 12 maja, do Mościc ma przyjechać prezes Marcin Celejewski. W planach ma spotkania z pracownikami. Być może wówczas przynajmniej część wątpliwości czy obaw uda się rozwiać.

Przypomnijmy, że w całej Grupie Azoty pracuje około 14 tysięcy osób.

Firma od czerwca 2008 roku notowana jest na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. W ostatnich dniach płacono za akcję 20,44 zł.