Potrącili pieszych na pasach i uciekli. Jedna osoba nie żyje
W minionym tygodniu na terenie Krakowa doszło do dwóch poważnych zdarzeń drogowych z udziałem pieszych. W obu przypadkach kierowcy odjechali z miejsca zdarzenia bez udzielenia pomocy poszkodowanym.
W pierwszym zdarzeniu, w środę 10 czerwca, na ulicy Borkowskiej potrącona została młoda kobieta.
– Kierujący pojazdem marki Audi podczas manewru wyprzedzania autobusu miejskiego na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił młodą kobietę. Następnie nie udzielając jej pomocy odjechał z miejsca zdarzenia – podaje policja i pokazuje film z kamery autobusu:
Poszkodowana w poważnym stanie trafiła do szpitala. 32-letni sprawca został zatrzymany 15 czerwca na terenie jednego z bloków w Nowej Hucie. Jak ustalono, mężczyzna był poszukiwany listem gończym do odbycia kary dwóch lat więzienia. Odpowie również za nieudzielenie pomocy, za co grozi mu do 3 lat więzienia.
Śmiertelne potrącenie na Dietla
Do drugiego, znacznie poważniejszego zdarzenia doszło w niedzielę 14 czerwca około godziny 22.30 na skrzyżowaniu ulicy Dietla z ulicą Sukienniczą.
– Kierujący pojazdem marki Mercedes-Benz potrącił przechodzącego przez oznakowane przejście dla pieszych 79-latka, a następnie nie udzielając mu pomocy odjechał z miejsca – informuje policja.
Pieszy w ciężkim stanie trafił do szpitala, gdzie później zmarł.
Kierowca mercedesa został zatrzymany jeszcze tego samego wieczoru w jednym z mieszkań na Ruczaju. Policjanci musieli siłowo wejść do lokalu przy wsparciu straży pożarnej, ponieważ mężczyzna nie otwierał drzwi.
Badania wykazały, że 47-letni obywatel Ukrainy był pod wpływem alkoholu i amfetaminy. Pobrano mu krew do dalszych analiz. Został zatrzymany i tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Grozi mu do 20 lat więzienia.
W związku ze sprawą zatrzymano także 46-letnią pasażerkę Mercedesa, która zaraz po zdarzeniu opuściła pojazd i oddaliła się z miejsca wypadku. Kobieta ma zostać doprowadzona do prokuratury.
Nie ma tolerancji
Policja podkreśla, że sprawcy takich zdarzeń będą surowo rozliczani.
– Kierujący, którzy popełniają tak rażące przestępstwa drogowe jak ucieczka z miejsca zdarzenia i nieudzielenie pomocy poszkodowanym muszą liczyć się z tym, że będą przez policjantów ścigani i surowo rozliczani. Nie ma i nie będzie tolerancji na tak szkodliwe i nieodpowiedzialne zachowania na drogach – przekazuje policja.