Potrzebny mediator czy notariusz?
Grupa radnych Przyjaznego Krakowa chciałaby powołać zespół mediatorów, którzy mieliby pomagać ludziom chcącym wymienić piec, ale którzy przez różne problemy natury prawnej bądź przez scysje sąsiedzkie nie mogli tego zrobić. Radni z komisji ekologii i ochrony powietrza stwierdzili jednak, że lepiej będzie, gdy w jego składzie będą nie tylko mediatorzy, ale również prawnik czy urzędnik.
Pomysł, aby do ludzi, którzy mają problemy majątkowe, własnościowe bądź sąsiedzkie przychodzili z pomocą mediatorzy z założenia nie jest zły. Jednak jak wyjaśnia dyrektor Wydziału Kształtowania Środowiska, po pierwsze każdy musi się na tego typu spotkania i mediacje zgodzić, a po drugie istnieją pewne ograniczenia.
– Jeśli taki zespół miałby się zajmować kwestią spadków czy własności, to musiałby się tym zająć notariusz, który bada sprawę, zleca przeprowadzenie opinii biegłym, przesłuchuje świadków. Nie może być to wszystko przeprowadzane drogą mediacji – zaznacza Ewa Olszewska-Dej.
Na razie działania miasta ograniczają się kampanii informacyjnych dwa razy do roku. – Pukamy do drzwi, rozmawiamy, diagnozujemy problemy. Wiemy, że jest sporo takich związanych z kwestiami własnościowymi. W tej sprawie kontaktujemy się z dyrektorem Mirosławem Chrapustą (Wydział Prawny i Nadzoru - Małopolski Urząd Wojewódzki – przyp. red.) – informuje urzędniczka.
Starania magistratu idą w tym kierunku, aby mieszkańcy nie musieli mieć aktów własności, a jedynie jakikolwiek tytuł do zajmowanego mieszkania czy domu.
„To nie lek na całe zło”
– Wszystkich problemów, oczywiście, powołując zespół nie rozwiążemy. Chodzi jednak o to, aby dotrzeć do osób starszych, biedniejszych, które nie radzą sobie z tym wszystkim. Czasem bezradność jest powodem tego, że wciąż piec w danym miejscu jest węglowy – mówi radna Anna Prokop-Staszecka.
Natomiast radny Krzysztof Durek zaproponował, aby zespół składał się z przedstawicieli Wydziału Kształtowania Środowiska, miejskiego prawnika oraz pracownika Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.
Projekt uchwały zostanie złożony pod obrady na sesji rady miasta za dwa tygodnie.