Powstaje 2 tysiące miejsc pracy, pierwsza łopata już wbita
Na terenie Centrum Logistyczno-Przemysłowego „Ruszcza” krakowska firma 7R rozpoczyna budowę centrum technologiczno-produkcyjnego, które będzie się składać z trzech budynków o powierzchni 230 tys. mkw. Koszt inwestycji szacowany jest na miliard złotych.
– Kraków potrzebuje transformacji gospodarczej, rozwoju, wizji i strategii. Potrzebuje wiedzieć, w jakim kierunku gospodarczo ma się rozwijać – mówi prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
Jak dodaje, wyzwania obecnego rynku pracy oraz udział sztucznej inteligencji wymagają działań ze strony władz oraz inwestorów. Aleksander Miszalski przypomniał o przemysłowym rodowodzie Nowej Huty, która obecnie nie oferuje tak wielu miejsc pracy, jak w przeszłości.
Jednak inwestycja 7R daje nadzieję na dokonanie transformacji gospodarczej – z ciężkiego przemysłu w stronę nowych technologii, logistyki i produkcji. Dodatkowo kompleks jest położony na tyle daleko od osiedli, że nie będzie powodował konfliktów społecznych, a jednocześnie na tyle blisko, by dojazd nie był uciążliwy.
– To jest właśnie ten kierunek, którego Nowa Huta potrzebuje – podkreśla Aleksander Miszalski.
Magnes dla firm technologicznych
Prezes 7R, Andrzej Wroński, podkreśla, że ambicje firmy sięgają znacznie dalej niż budowa standardowych hal składowych. Inwestycja ma stać się magnesem dla firm technologicznych.
– Te 230 tysięcy metrów, które nazywane są największą miejską logistyką w Europie, to rzeczywiście projekt, który nie jest zwyczajnym, kolejnym magazynem. To miejsce, gdzie będziemy mogli oferować cały ekosystem i rozwiązania, które będą pomagały nie tylko logistykom, ale właśnie tym klientom, którzy będą chcieli tutaj mieć produkcję lub bardziej rozwinięte technologie przemysłowe – wskazuje Andrzej Wroński, prezes 7R.
Jednym z filarów projektu jest jego ekologiczny wymiar. Inwestor kładzie ogromny nacisk na to, aby betonowa dotąd infrastruktura przemysłowa ustąpiła miejsca naturze.
W ramach inwestycji zaplanowano nasadzenia ponad 2,2 tys. roślin oraz stworzenie 10 hektarów lasów. Projekt przewiduje również zaawansowane systemy retencji i filtracji wody oraz stworzenie ekosystemu przyjaznego dla owadów.
– Oprócz tego, że dbamy o biznes, dbamy również o środowisko i to jest bardzo ważne. Będą tu nasadzenia, lasy, retencja i filtracja wody oraz cały ekosystem, który będzie wspierał owady – wylicza Wroński.
Impuls dla rynku pracy i gospodarki
Choć budowa jest na wczesnym etapie, rynek już odpowiedział na ofertę 7R. Firma zabezpieczyła najmy na kilkadziesiąt tysięcy metrów kwadratowych, co potwierdza ogromny głód nowoczesnych powierzchni w tym regionie. Inwestycja ma być potężnym silnikiem generującym nowe miejsca pracy – nie tylko bezpośrednio w parku, ale w całym otoczeniu biznesowym.
– Podejrzewam, że wykreujemy znacznie więcej niż dwa tysiące miejsc pracy. To nie tylko osoby zatrudnione na miejscu, ale wszyscy kooperanci dookoła i wszystkie towarzyszące temu inwestycje. Przez wiele lat widzieliśmy, że tutaj niewiele się działo, dlatego ważne jest pokazanie, że takie tereny można przywracać do nowoczesnego życia – podkreśla prezes 7R.
Nowoczesność zamiast kominów
Inwestycja w Ruszczy ma ostatecznie zerwać z wizerunkiem Nowej Huty jako dzielnicy wyłącznie ciężkiego przemysłu. Model „city logistics” to odpowiedź na współczesne wyzwania miast.
– Przywracamy te tereny do nowoczesnego życia – czyli właśnie nie te kominy, nie ciężki przemysł, ale miejsce, które łączy nowoczesny biznes z otoczeniem – podsumowuje Andrzej Wroński.
Przemysł jest niezbędny miastu?
Tomasz Lubowiecki, założyciel 7R, przypomniał, że tereny Ruszczy kilkadziesiąt lat temu służyły jako zaplecze logistyczne dla powstającej Nowej Huty. Podkreślił, że inwestycja ma na celu przywrócenie znaczenia gospodarczego terenom, które przez lata były zapomniane, nadając im nową funkcję użytkową.
Lubowiecki stawia tezę, że przemysł jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania metropolii skali Krakowa. Jako przykład podaje Monachium, Lyon, Walencję czy Mediolan. – Przemysł jest miastu tej skali jak Kraków bardzo potrzebny – twierdzi. Jak dodaje, rola logistyki jest nie do przecenienia, co pokazał czas pandemii.