Powstanie krakowskie muzeum komiksu?
Czy w naszym mieście powstanie muzeum komiksu? Wczoraj Bogusław Kośmider, Przewodniczący Rady Miasta, złożył w tej sprawie interpelację. Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe popiera inicjatywę, ale jest nią zaskoczone.
Interpelacja jest pierwszym krokiem, jeśli chodzi o powstanie takiej instytucji. – Moją propozycję uzasadniłem tym, że w Krakowie jest sporo środowisk zajmujących się komiksami – przyznaje w rozmowie z LoveKraków.pl Bogusław Kośmider. – Takie muzeum byłoby również wzmocnieniem oferty kulturalnej miasta.
Muzeum kameralne?
Skąd w ogóle pomysł na powstanie takiego miejsca? Do Bogusława Kośmidera zgłosiła się osoba, która niegdyś zajmowała się również tworzeniem Muzeum Dobranocek w Rzeszowie. Dysponuje ona ogromnym zbiorem komiksów i poszukuje miejsca, w którym mogłaby złożyć je w depozyt. – To ogromne zasoby, dlatego trudno je przechowywać. Poza tym, jest to również kosztowne ze względu na zeszyty z dawnych czasów – opowiada przewodniczący.
Nim jednak powstanie muzeum prezentujące komiksy, Wydział Kultury i Dziedzictwa Narodowego musi rozważyć, czy w ogóle zostanie stworzone. Jeżeli tak, to trzeba będzie zastanowić się nad formułą. – Moją intencją było rozpoczęcie rozmowy na ten temat. Trzeba pomyśleć, czy ma to być osobne muzeum, część Muzeum Historycznego Miasta Krakowa czy ekspozycja w domu kultury – kontynuuje nasz rozmówca. – Jednak mam na myśli przede wszystkim muzeum kameralne. Co więcej, niezbędna będzie również digitalizacja.
Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe zaskoczone
Inicjatywę związaną z powstaniem muzeum komiksu popiera Artur Wabik z Krakowskiego Stowarzyszenia Komiksowego. Przyznaje jednak, że jest nią trochę zaskoczony. - W maju tego roku zorganizowaliśmy spotkanie w tej sprawie z rzeszowskim kolekcjonerem komiksu, Wojciechem Jamą, który posiada jedną z największych w Polsce kolekcji tematycznych i od lata stara się o powołanie takiej instytucji – przyznaje Wabik w rozmowie z nami. - Cieszy nas więc inicjatywa przewodniczącego Kośmidera, choć trzeba przyznać, że jesteśmy nią także nieco zaskoczeni. Dotychczas nie otrzymywaliśmy ze strony rady miasta sygnałów o zainteresowaniu tą sprawą. Wczorajsza interpelacja także nie była z nami konsultowana.
Artur Wabik przyznaje, że tworząc taką instytucję, należy zadać sobie zasadnicze pytania. Przede wszystkim chodzi o pozyskanie kolekcji oraz siedziby, w której będzie można ją właściwie przechowywać i oczywiście eksponować.
- W dalszej perspektywie ważne jest powołanie rady programowej i sposobu finansowania – podsumowuje. - W razie potrzeby Krakowskie Stowarzyszenie Komiksowe jest gotowe do konsultacji środowiskowych i wsparcia merytorycznego rady miasta w tej sprawie.