Powstanie specjalna spółka odpowiedzialna za organizację Igrzysk Europejskich w 2023 roku
Pomysł stworzenia nowej spółki samorządowej zaskoczył część radnych wojewódzkich. Jacek Krupa, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej w małopolskim sejmiku mówi, że tydzień temu podczas posiedzenia komisji „nie było nawet słowa na temat zamiarów powołania spółki”. – Osobiście nie wyobrażam sobie, aby powołanie nowej spółki odbyło się bez opinii i dyskusji podczas komisji branżowych – stwierdził.
– Dynamika różnych wydarzeń jest tak duża, że gdybyśmy wiedzieli 10 dni wcześniej, to ta kwestia byłaby przeprowadzona w normalnym trybie. Przełożenie tematu na maj to strata dwóch miesięcy w organizacji igrzysk, a na to nie ma mojej zgody – ripostował Witold Kozłowski, marszałek Małopolski z Prawa i Sprawiedliwości.
Pomysł z zadowoleniem przyjął Wojciech Kozak, szef klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego, który stwierdził, że będzie głosował za powołaniem nowej samorządowej firmy. Miał jednak zastrzeżenia, że projekt nie był wcześniej skonsultowany z radnymi.
Euro a igrzyska
Po co nowa spółka? Z uzasadnienia do projektu uchwały możemy się dowiedzieć, że do organizacji Igrzysk Europejskich konieczne jest powołanie komitetu organizacyjnego. Autorzy wskazują, że „dotychczasowe doświadczenia związane z organizacją dużych imprez sportowych, jak choćby Euro 2012, jednoznacznie potwierdzają zasadność i celowość takiego (stworzenia spółki – red.) rozwiązania”.
Szereg wątpliwości miał radny Platformy Obywatelskiej Jacek Krupa. Pytał m.in. o to, w jaki sposób spółka będzie finansowana, czy współwłaścicielami staną się władze Krakowa i Województwa Śląskiego, czy po rozliczeniu IE podmiot zostanie rozwiązany. – Powiedzenie, że powołujemy spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością to za mało. Nie znamy żadnych założeń dotyczących statusu, struktury, władz, ile osób będzie w niej zatrudnionych – mówił.
Bez konkretów
Większość pytań pozostało bez odpowiedzi. Marszałek stwierdził, że to dopiero początek drogi do powołania spółki. – Zrozumcie mnie, że to jest uruchomienie pierwszego kroku. Później będzie praca nad dokumentami spółki – podkreślił Witold Kozłowski.
Współwłaścicielami spółki w przyszłości mają zostać władze Krakowa oraz Województwa Śląskiego. W tym roku samorządowa firma będzie miała do dyspozycji minimum trzy miliony złotych. Marszałek zapewnił, że „spółka będzie najtańsza z możliwych”: wynagrodzenia mają nie pobierać członkowie rady nadzorczej.
Za powołaniem spółki głosowało 28 radnych, przeciw było 2, a 6 wstrzymało się od głosu.