Pożar miejskiego archiwum. Prokuratura może przedłużyć śledztwo
Walka z ogniem
Pożar miejskiego archiwum przy ulicy Na Załęczu w Krakowie wybuchł 6 lutego 2021 roku. Przez dziesięć dni walczyło z nim blisko 700 strażaków.
Z pożaru udało uratować się zaledwie 4 proc. z ponad 20 kilometrów akt.
Prokuratura wciąż bada sprawę. Dotychczas akt oskarżenia skierowała przeciwko jednej osobie: Andrzejowi H., rzeczoznawcy ds. ochrony przeciwpożarowej.
Mężczyzna został skazany przez sąd prawomocnym wyrokiem za poświadczenie nieprawdy. Chodziło o zapewnienie, że projekt budowlany miejskiego archiwum spełniał wszystkie wymagania przepisów.
Tymczasem, jak ustalił sąd, dokumentacja zawierała nieprawdziwe dane, dotyczące obciążenia ogniowego segmentów magazynowych. Dodatkowo brakowało obowiązkowego scenariusza pożarowego.
Sześć miesięcy więzienia
Andrzej H. został skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Otrzymał także grzywnę w wysokości 3 tysięcy złotych i został zobowiązany do informowania sądu o przebiegu okresu próby, a także pokrycia kosztów postępowania.
Sędzia, uzasadniając wyrok, powołał się na opinię biegłych, którzy wskazali, że przyczyną pożaru mogło być samoczynne uruchomienie się urządzenia przeciwpożarowego.
Prokuratura oficjalnie przyczyny nie podaje, zasłaniając się dobrem wciąż toczącego się śledztwa. Jak się dowiadujemy, bardzo możliwe, że zostanie przedłużone.
– Okres śledztwa mija 3 lutego 2026 roku. Niewykluczone, że zostanie przedłużone – twierdzi Oliwia Bożek-Michalec, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Status podejrzanego ma sześć osób. Jak podają śledczy, obecnie prowadzona jest analiza materiału dowodowego. – Celem ewentualnego wzbogacenia go o kolejne zeznania osób, mających wiedzę w sprawie, w tym biegłych, których opinie już uzyskano – podaje rzeczniczka.