Prawie połowa projektów odpadła

118 projektów ogólnomiejskich i 227 dzielnicowych – to liczba wniosków tegorocznej edycji budżetu obywatelskiego, która została pozytywnie zweryfikowana.  Teraz wnioskodawcy będą mieć trzy dni na złożenie pisemnego protestu, gdy ich pomysł zostanie odrzucony.

W sumie krakowianie złożyli w tej edycji 611 wniosków – w tym 225 ogólnomiejskich. Wyeliminowana została większość pomysłów mieszkańców Krakowa. Jednak nie wszystko stracone, bo do 7 czerwca mają czas, aby wysłać swój protest do wydziału spraw społecznych.

Jak mówią przedstawiciele urzędu miasta, protesty będą rozpatrywane przy udziale wnioskodawcy i przedstawicieli jednostek merytorycznych, dokonujących oceny formalno-prawnej wniosków oraz przedstawicieli Rady Budżetu Obywatelskiego.

– Moje samopoczucie jest bardzo dobre, bo udało się opublikować na czas listę. Podejrzewam, że wnioskodawców, w zależności od tego, czy ich projekt nie został odrzucony – mówi Mateusz Płoskonka, wicedyrektor wydziału spraw społecznych.

Nie jest źle

Płoskonka dodaje, że odsetek odrzuconych wniosków jest podobny do tego w 2015 roku. – Co prawda jest ich trochę więcej, ale to nieduża różnica. Z całą pewnością udało się ograniczyć odrzucenie wniosków z przyczyn formalnych dzięki temu, że krakowianie składali swoje pomysły przez Internet – tłumaczy urzędnik.

Najczęstszymi powodami nieprzyjęcia pomysłów były sprawy związane z przepisami: z niezgodnością z planami zagospodarowania przestrzennego czy usytuowaniem danej inwestycji na terenach, które nie należą do miasta.

Mateusz Płoskonka jest przekonany, że na pewno ktoś będzie protestował. – W zeszłym roku na sto kilkadziesiąt odrzuconych projektów, było ponad 30 protestów. Myślę, że uzasadnienia są na tyle merytoryczne, że nie będzie wątpliwości – mówi wicedyrektor.

Ostateczną listę pomysłów, na które będziemy mogli głosować od 18 do 30 czerwca, poznamy za 10 dni.