Premier Tusk o rosyjskim ataku dronami i manewrach wojskowych. „Przed nami dni krytyczne”
Przez całą noc rosyjskie drony naruszały przestrzeń powietrzną Polski. Jak na razie rządowe źródła mówią o 19 takich przypadkach między godziną 23 a 6:30 rano. Kilka dronów zostało zestrzelonych, co jest wydarzeniem bezprecedensowym. W wyniku działań nikt nie ucierpiał, choć szczątki maszyn uszkodziły zabudowania. Obecnie trwają poszukiwania resztek bezzałogowców.
Rano przed Sejmem wystąpił premier Donald Tusk. Zaznaczył, że jest po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim. Podkreślił, że zarówno rząd, jak i głowa państwa są zdeterminowani, aby działać wspólnie, jak „jedna pięść”.
Bez politycznych podziałów
– W takich chwilach musimy zdać egzamin jedności. W tej kwestii nie może być ani jednej szpary, gdzie wróg, bo tak możemy już nazwać wschodniego sąsiada, chciałby wcisnąć swoje łapy – stwierdził premier.
Dodał również, że konsultacje sojusznicze przybrały charakter wniosku formalnego o uruchomienie art. 4. Traktatu Północnoatlantyckiego, co zostało ustalone z prezydentem Nawrockim.
– Będziemy oczekiwali w czasie konsultacji zarówno w trybie art. 4., jak i konsultacji politycznych pomiędzy stolicami, zdecydowanie większego wsparcia. To nie jest nasza wojna, to nie jest wojna wyłącznie Ukraińców. To jest wojna, to jest konfrontacja, którą Rosja wypowiedziała światu. I to musi wreszcie dotrzeć do wszystkich bez wyjątku – powiedział Donald Tusk. Podkreślił, że Polska jest sojusznikiem Ukrainy w walce z Rosją.
Premier zwrócił uwagę na fakt, że drony po raz pierwszy nadleciały bezpośrednio z Białorusi. Stwierdził również, że nie jesteśmy w stanie wojny, ale z tego typu prowokacją mamy do czynienia po raz pierwszy. Szef rządu zaapelował do wszystkich stron politycznych, aby nie szukali wrogów na zachodzie Europy, tylko zauważyli, że wystarczy nam jeden prawdziwy na wschodzie kontynentu.
Zapad 2025 – manewry wojskowe przy polskiej granicy
Między 12 a 16 września na Białorusi odbędą się rosyjsko–białoruskie ćwiczenia wojskowe. Rząd zapowiedział wcześniej zamknięcie granicy z krajem rządzonym przez Aleksandra Łukaszenkę. W sejmie stwierdził, że to bardzo agresywne w swoich założeniach manewry, a jednym z symulowanych celów jest zajęcie Przesmyku Suwalskiego.
– Będę informował państwa i opinię publiczną o kolejnych wydarzeniach. Przed nami krytyczne dni związane z manewrami na Białorusi. Prezydent zapowiedział zwołanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego, minister obrony pełni pewną misję związaną z tym, co się wydarzyło, ale również będzie do dyspozycji. Będziemy mobilizować wszystkich bez wyjątku w tej ważnej dla całego narodu sprawy – zaznaczył Donald Tusk.
Krakowscy politycy o ataku dronów
Na nocne wydarzenia zareagowali również krakowscy politycy. – W nocy rosyjskie drony wtargnęły na terytorium Polski. Był to efekt kolejnego haniebnego i zmasowanego ataku na terytorium Ukrainy. To bezprecedensowa sytuacja we współczesnej historii. Pamiętajcie by zachować spokój. Korzystajcie tylko z oficjalnych informacji. Wspólnie jako naród jesteśmy silni i nie możemy dać się podzielić. Dobro i bezpieczeństwo Polski to nasza wspólna sprawa – napisał na swoich mediach społecznościowych prezydent Krakowa Aleksander Miszalski.
– Atak rosyjskich dronów na terytorium Polski jest sytuacją bezprecedensową. Musimy zachować spokój, razem poradzimy sobie z każdym zagrożeniem – stwierdził radny z klubu Kraków dla Mieszkańców, Łukasz Gibała.