Prezes MPK: Będziemy chcieli zamówić kolejne nowe tramwaje i autobusy
Nowy prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego chce, aby do 2020 roku 55% taboru tramwajowego stanowiły nowe pojazdy: Bombardiery oraz „Krakowiaki” PESA. W realizacji celu mają pomóc pieniądze z Brukseli.
W zeszły czwartek Rafał Świerczyński, nowo upieczony prezes MPK, podpisał z władzami bydgoskiej PESA umowę na dostarczenie do Krakowa 36 tramwajów „Krakowiak”. Teraz szef miejskiego przewoźnika planuje kolejne dostawy taboru tramwajowego i autobusowego dla stolicy Małopolski.
Kolejna dostawa nowych tramwajów
Prezes MPK zapewnia, że po dostarczeniu do Krakowa 36 tramwajów z bydgoskiej fabryki pojazdów szynowych będzie chciał zamówić kolejne sztuki. – Mam projekt na zakup 36 tramwajów – mówi w rozmowie z LoveKraków.pl Rafał Świerczyński. Nowe tramwaje miałby zastąpić wysłużone składy 105N (tzw. „akwaria”). – Będą jednak krótsze od teraz zamawianych pojazdów, ponieważ mają zastąpić składy dwuwagonowe – dodaje.
Po dostarczeniu tramwajów „Krakowiak” udział nowoczesnych tramwajów będzie wynosił ponad 40%. – Celem jest, aby do 2020 roku udział nowego taboru stanowił 55% – zdradza nam Rafał Świerczyński. Prezes MPK chce, aby pieniądze na kolejną dostawę tramwajów pochodziły z nowej perspektywy budżetowej Unii Europejskiej na lata 2014-2020 z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
Prezes MPK: Wymienimy autobusy dla Krakowa oraz gmin ościennych
Kolejne duże nadzieje na pozyskanie funduszy europejskich prezes MPK wiąże z programem regionalnym Zintegrowane Inwestycje Terytorialne. – Będziemy próbować zdobyć pieniądze na zakup autobusów wspólnie z gminami ościennymi – tłumaczy szef miejskiej spółki transportowej.
– Chcemy utrzymać wysoką jakość taboru autobusowego – deklaruje Świerczyński. Obecnie średni wiek autobusów krakowskiego MPK wynosi 7,5 roku. – To jest poziom europejski i trzeba to utrzymać. Przewoźnicy w europejskich miastach zazwyczaj mają tabor ze stażem 6-7 lat. W związku z tym cel mam jasny, nie można przekroczyć tego progu – dodaje.
Kiedy można spodziewać się pierwszego przetargu na zakup autobusów, tego prezes MPK nie potrafi jeszcze powiedzieć. Wszystko będzie zależeć od procesu aplikacji o środki z Unii Europejskiej. – Jeśli nie uda się pozyskać dofinansowania z Brukseli, to autobusy będziemy zamawiać za własne pieniądze – informuje Świerczyński z MPK.