Prezes Pogoni wyrzucił prezesa Cracovii z loży i nazwał „śmieciem”. Klub odpowiada

Awantura w loży VIP w Szczecinie. Po meczu prezes Pogoni zaatakował prezesa Cracovii w internetowym wpisie i nazwał go „śmieciem”. Krakowski klub odpowiada oświadczeniem.

Zaproszenie, które skończyło się awanturą

Właściciel Pogoni Szczecin Alex Haditaghie opublikował w serwisie X emocjonalny wpis, w którym opisał – w swojej wersji – kulisy spotkania z władzami Cracovii. – Zawsze wierzyłem, że bez względu na to, jak zacięta jest rywalizacja, w sporcie czy biznesie, zawsze powinien istnieć szacunek, uczciwość i honor – napisał.

Haditaghi przekonuje, że mimo dawnych napięć między klubami postanowił zaprosić Mateusza Dróżdża i jego współpracowników do loży VIP. – Zaprosiłem bezpośrednio i pośrednio Mateusza Dróżdża, prezesa Cracovii, i zarząd Cracovii, aby wraz z drużyną pojechali na nasz mecz w Szczecinie – wyjaśnił.

Podkreślił, że przygotował dla gości upominki. – Przygotowaliśmy nawet dwa luksusowe pudełka z prezentami: słynną na całym świecie 25-letnią szczecińską wódkę Strata, Paprykarz Szczeciński, ręcznie robione szczecińskie czekoladki, album ze zdjęciami miasta, kawę Pogoń, oficjalne klubowe gadżety i inne lokalne smakołyki – relacjonował.

„Spojrzał na mnie, odmówił podania ręki”

Haditaghi opisał moment, który jego zdaniem doprowadził do eskalacji. – Kiedy przybyli, usiedli, nawet się z nikim nie witając. Spojrzał na mnie, odmówił podania mi ręki, mruknął bardzo niegrzeczną obelgę i odwrócił się na oczach mojej rodziny, gości i wielu świadków – napisał.

Dodał, że w jego ocenie takie zachowanie to brak elementarnego szacunku. – Bądźmy szczerzy: w Polsce i na całym świecie odmowa podania ręki gospodarzowi to nie tylko niegrzeczność. To hańba – ocenił.

W dalszej części wpisu użył wyjątkowo ostrych słów. – Zachowywał się jak śmieć, a ja wyrzuciłem go z loży, jak śmiecia, którym jest – napisał. – Tytuły takie jak prezes czy prezes zarządu można nadawać, ale klasy nie da się nauczyć. Albo się ją ma, albo nie. On jej nie ma – i nigdy nie będzie miał – dodał.

Cracovia odpowiada: „Nie akceptujemy obrażania”

Na słowa Haditaghiego szybko odpowiedział klub z Krakowa. W oświadczeniu opublikowanym przez Cracovię podkreślono, że przyjazd prezesa i dyrektora skautingu nie był wymuszony. – Nie jest prawdą, że ich przyjazd do Szczecina był wymuszony przez właściciela Klubu – poinformowano.

Cracovia potwierdziła, że Mateusz Dróżdż odmówił podania ręki, ale – jak zaznaczono – miało to swoje przyczyny. – Przyczyna odmowy była jasno i kulturalnie zakomunikowana – publiczne komentarze na temat Klubu KS Cracovia SA – czytamy w oświadczeniu.

– Prezes Pogoni zareagował bardzo wulgarnie, w sposób niezgodny z prawem i poza wszelkimi normami etycznymi skomentował ten gest i nakazał opuszczenie loży przez pracowników KS Cracovia SA. – napisano.

Alex Haditaghi, właściciel Pogoni Szczecin
Alex Haditaghi, właściciel Pogoni Szczecin
Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

„Brak podania ręki był jasnym sygnałem”

Władze Cracovii podkreśliły, że odmowa podania ręki była świadomym gestem sprzeciwu wobec słów prezesa Pogoni.

– Prezes Haditaghi kilkukrotnie obrażał publicznie Cracovię i jej pracowników. Polska piłka, szczególnie Ekstraklasa, zrobiła duży postęp, bo niezależnie od animozji na trybunach, osoby zarządzające klubami nie przekraczały pewnych granic. Nie będziemy zgadzać się na wprowadzanie reguł i zachowań, które nie są zgodne z tym, co propagujemy jako KS Cracovia SA, a także inne kluby piłkarskie – czytamy w oświadczeniu.

– Brak podania ręki był jasnym sygnałem prezesa Cracovii i całej jej społeczności, że na takie zachowania się nie zgadzamy – zaznaczono.

Dodano również, że gest nie był wymierzony w kibiców Pogoni. – Gest ten nie był skierowany wobec społeczności Pogoni, ponieważ przed meczem prezes Mateusz Dróżdż podał rękę prezesowi Tanowi Keslerowi, a także pogratulował po meczu siedzącym obok kibicom Pogoni Szczecin zwycięstwa – napisano w komunikacie.