Prezydent Krakowa o referendum: Nie złożyłem i nie złożę swojego podpisu
Prezydent nie popiera referendum
W Krakowie zebrano już blisko 50 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa oraz rady miasta.
Inicjatorzy obywatelskiej akcji referendalnej nie próżnowali również w weekend. W sobotę pojawili się m.in. na akcji rozdawania budek lęgowych dla ptaków.
Zbierający podpisy Piotr Kubiczek, jeden z najbardziej zaangażowanych wolontariuszy, podszedł z listą również do samego Aleksandra Miszalskiego, który uczestniczył w walentynkowym wydarzeniu.
Prezydent swojego podpisu nie złożył. Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych.
Prezydent dodał, że odbył w sobotę bardzo dużo rozmów z mieszkańcami Krakowa. Podziękował za krytykę oraz słowa wsparcia.
– Dziękuję też za rozmowę panu Piotrowi Kubiczkowi. Niezależnie od różnych poglądów i opinii, a nasze poglądy są zdecydowanie odmienne, każdemu należy się szacunek – podkreślił Miszalski.
Stwierdził, że czym innym jest bowiem ostry spór o rozwój Krakowa, a czym innym sięganie po czarny PR i brudną kampanię.
– To kolejna rzecz, w której różnimy się z opozycją. Nigdy nie sięgnę po metody drugiej strony – skwitował Miszalski.