Prezydent Krakowa popiera pomysł zakazu wieszania dykt wyborczych
Z projektem uchwały w sprawie zakazu wieszania dykt wyborczych wyszedł Rafał Komarewicz, wiceprzewodniczący rady miasta. Stwierdził, że kandydaci startujący w zeszłorocznych wyborach samorządowych jeszcze nie posprzątali po sobie wszystkich reklam wyborczych, a za chwilę kolejna kampania.
– Kraków, jako miasto aspirujące do roli europejskiej metropolii, powinien zacząć dbać o estetykę przestrzeni publicznej. Nie chcę czekać na zapisy uchwały krajobrazowej, bo cały proces może trwać jeszcze bardzo długo. Chcę zakazu wieszania dykt wyborczych już podczas majowej kampanii do europarlamentu. Stąd złożony przeze mnie projekt uchwały – mówi Rafał Komarewicz, przewodniczący klubu Przyjazny Kraków.
Pomysł Rafała Komarewicza poparł prezydent Krakowa. Jacek Majchrowski przypomniał, że problem ze szpecącymi reklamami istnieje od dawna. – Kiedy pierwszy raz kandydowałem w 2002 roku, to już ten problem był podnoszony – stwierdził.
– Uważam, że jest to bardzo sensowne rozwiązanie, bo to tylko szpeci miasto. A skoro dbamy o miasto, robimy uchwałę krajobrazową, to i z tym powinniśmy się pożegnać – mówił Jacek Majchrowski.
Prezydent, który już dziś może polecić urzędnikom ZDMK niewydawanie zgody na zajęcie pasa drogowego pod reklamy, stwierdził że próba wprowadzenia zakazu będzie głosowana w radzie, ale się nie powiedzie, bo nie wszyscy radni są zainteresowani takim rozwiązaniem.