Prezydent Majchrowski złamał prawo? Rzecznik Praw Obywatelskich żąda wyjaśnień

Pod koniec maja Forum Rad Rodziców wysłało skargę m.in. do Rzecznika Praw Obywatelskich i wojewody małopolskiego w sprawie niezgodności zarządzeń prezydenta Krakowa z konstytucją i ustawą o systemie oświaty. Chodzi o decyzje Jacka Majchrowskiego w sprawie finansowania stołówek szkolnych, a raczej braku.

W rozporządzeniach z 2013 i 2014 roku znalazły się zapisy, w których mowa jest o tym, że w budżecie miasta nie zostaną zarezerwowane pieniądze na szkolne stołówki. Wyjątkami są placówki, do których uczęszczają dzieci w wieku do lat czterech. Rzecznik Praw Obywatelskich twierdzi, że to działanie niezgodne z prawem i prosi prezydenta Jacka Majchrowskiego o złożenie wyjaśnień w tej sprawie.

W liście do prezydenta możemy przeczytać, że posiłki przygotowywane przez ajentów bądź firmy cateringowe bardziej obciążają budżet rodziców, a dodatkowo dochodzi do „zróżnicowania w traktowaniu uczniów i ich rodziców”, co jest niezgodne z prawem.

Skarga trafiła także do wojewody, który ma prawo uchylić uchwałę. Monika Frenkiel z Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego przekazała nam odpowiedź, która została w lipcu przekazana do Forum Rad Rodziców, a w której czytamy: „Wydział Prawny i Nadzoru Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego stwierdził, że kwestionowane przez Forum Rad Rodziców zapisy wspomnianych zarządzeń nie pozostają w sprzeczności z obowiązującym prawem, w związku z tym nie znalazł podstaw do podjęcia działań nadzorczych we wnioskowanym zakresie”.

Przypomina o tym także wiceprezydent ds. edukacji Tadeusz Matusz. – Wojewoda nie uchylił tej uchwały, więc niejako jest po naszej stronie. Ale to kwestie prawne, które są łatwiejsze – ocenia wiceprezydent.

Miasto i tak pomaga

Od stycznia tego roku miasto dofinansowuje posiłki w szkołach. Według przyjętej uchwały na bezpłatne posiłki w szkołach i przedszkolach mogą liczyć dzieci z rodzin, gdzie dochód nie przekracza 912 złotych na osobę. Natomiast 50-procentowe dofinansowanie dostają dzieci z domów, w których dochód nie przekracza 1140 złotych na osobę.

– Otóż wcześniej pomoc była świadczona wszystkim bez względu na stan finansów. W tej chwili z pomocy korzystają osoby mniej zamożne. Jest to około 2100 dzieci – mówi Tadeusz Matusz. – Dodatkowo dyrektor placówki może podjąć decyzję o pomocy również dla tych uczniów, którzy na progi się "nie łapią". Bo są różne sytuacje życiowe – dodaje wiceprezydent.

Zdaniem zastępcy prezydenta Majchrowskiego, decyzja o zmianie funkcjonowania stołówek szkolnych nie była najgorsza. – Tym biedniejszym nie jest najgorzej, nie mieliśmy też skarg od rodziców. Minął dopiero rok i nie możemy co chwilę zmieniać decyzji, ponieważ podpisaliśmy umowy na 2-3 lata i nagle ci ludzie ze stołówek mieliby zostać bez pracy?

Dlaczego więc Rzecznik Praw Obywatelskich nie wziął pod uwagę pomocy gminnej? – Tego nie wiem, czekamy na uzasadnienie i będziemy się do niego odnosić – mówi Tadeusz Matusz.