Prezydent Miszalski: Nie zmieniam zdania w sprawie S7 pomiędzy Krakowem a Myślenicami

Prezydent Krakowa nie zmienia zdania w sprawie przebiegu drogi ekspresowej S7. Aleksander Miszalski sprzeciwia się wariantom ingerującym w tereny zielone południowego Krakowa i apeluje o szybkie decyzje od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Miszalski przypomniał, że jeszcze jako poseł i przewodniczący zespołu parlamentarnego przeprowadził dziesiątki spotkań z mieszkańcami Krakowa, Mogilan, Świątnik i Myślenic, by wypracować najlepsze rozwiązanie. – Słuchałem ludzi, nie po to, żeby potem zmieniać zdanie – zaznaczył.

Bez zgody na trasę przez Swoszowice

Jak przekonywał prezydent, wariant zakładający wyprowadzenie trasy S7 przez zielone tereny Swoszowic i skierowanie ruchu na osiedla takie jak Podgórze Duchackie, Kostrze czy Wróblowice to scenariusz, na który Kraków nie może się zgodzić.

Alternatywą, choć daleką od ideału, ma być poprowadzenie drogi w ciągu Zakopianki. – Takie rozwiązanie zmniejsza ryzyko dewastacji zieleni, ale oznacza dalsze przeciążenie ruchu w rejonie Opatkowic i Kurdwanowa – zaznaczył Miszalski.

Najlepszy scenariusz? Poza miastem

Za optymalne prezydent uznaje tzw. wariant zachodni lub wschodni – przebiegający poza granicami Krakowa, przez Morawicę lub za Wieliczką. – To jedyne rozwiązania, które w realny sposób odciążą ruch bez szkodzenia południowym dzielnicom – mówił.

Prezydent przypomniał, że Rada Miasta Krakowa przyjęła w tej sprawie jednogłośną rezolucję. – Bez politycznych kłótni. Da się – dodał.

Czas na konkrety

Mimo licznych rozmów z przedstawicielami GDDKiA, w tym z dyrektorem Tomaszem Ostrowskim, formalnych propozycji wciąż brakuje. – Działamy dziś w oparciu o medialne przecieki i nieoficjalne informacje. Dlatego tak ważne jest, by jak najszybciej przedstawić mieszkańcom konkretny projekt – apelował Miszalski.

Zaznaczył też, że obecne deklaracje nie dają gwarancji na przyszłość. – Wybory za pasem. Kolejna władza może powrócić do pomysłów, które dziś próbujemy zablokować. Dlatego musimy działać szybko i skutecznie – zakończył prezydent.

Gibała podobnie jak Miszalski

Niemal identycznie o S7 mówi główny polityczny oponent Aleksandra Miszalskiego. Przewodniczący klubu Kraków dla Mieszkańców w Radzie Miasta, Łukasz Gibała, jasno deklaruje: trasa S7 z Myślenic do Krakowa jest potrzebna, ale nie w obecnie proponowanym kształcie. – Nie można realizować tej inwestycji kosztem mieszkańców Swoszowic, Bieżanowa i innych południowych dzielnic – podkreśla.

Zdaniem Gibały, wszystkie analizowane obecnie warianty przebiegu drogi prowadzą przez tereny Krakowa, zamiast szeroko ominąć miasto – na przykład od wschodu, za Wieliczką, lub od zachodu, w okolicach Skawiny. – To krótkowzroczne podejście, które może zniszczyć krajobraz i jakość życia w wielu dzielnicach – ocenia.

Gibała przypomina, że mieszkańcy południa Krakowa od dawna wyrażają swój sprzeciw wobec wariantów generujących hałas, zanieczyszczenia i masowe wycinki. – Potrzebujemy nie tylko nowych analiz, ale przede wszystkim prawdziwego dialogu z mieszkańcami – zaznacza Gibała. Jak zapowiada, jego klub nie zamierza odpuszczać tematu i będzie dalej aktywnie działać na rzecz bardziej rozsądnego przebiegu S7.